„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena” (J 19,25). Maryja milczy, patrzy i słucha. Są w życiu takie momenty, gdy człowiek powinien zamilknąć i posłuchać.
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (19
Mówimy także, że jest Ona naszą Matką. „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».
Opublikowane dnia 11 września, 2023 przez Yuweg Zostaw komentarz. Ewangelia na dziś z 15.09.2023 wg św. Jana 19,25-27 z komentarzem: A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki
Tekst Ewangelii (J 19,25-34):A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19, 25-27).
. Rok: 2022 Autor: WatykanWIELKI PIĄTEK «MĘKA PAŃSKA»DROGA KRZYŻOWA POD PRZEWODNICTWEM OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKAKOLOSEUM RZYM, 15 KWIETNIA 2022MEDYTACJE I MODLITWY przygotowane przez I młodą parę małżeńską II rodzinę na misjach III starszych małżonków bezdzietnych IV rodzinę wielodzietną V rodzinę z dzieckiem niepełnosprawnym VI rodzinę zastępczą VII rodzinę z chorym rodzicem VIII starszych małżonków – dziadków IX rodzinę adopcyjną X wdowę z dziećmi XI rodzinę z konsekrowanym dzieckiem XII rodzinę, która straciła córkę XIII rodzinę ukraińską i rodzinę rosyjską XIV rodzinę migrantówDROGA KRZYŻOWAPieśńW imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego W. na rozpoczęciePanie Jezu, w tym dniu poświęconym Twojej Męce wznosimy nasze głosy do Ciebie, ufni, że nas Ciebie, bo Ty jesteś dla nas źródłem życia, bierzesz na siebie nasze cierpienia, swoim świętym krzyżem odkupiłeś że przez Twoje rany zostaliśmy uzdrowieni, że nie zostawiasz nas samych w godzinie próby, że Twoja Ewangelia jest prawdziwą Twoje umęczone ciało w wielu naszych braciach i siostrach, przemoc, której doznajesz w tym, kto jest prześladowany, Twoje opuszczenie w męce tego, kto zostaje który zechciałeś żyć w rodzinie, spójrz życzliwie na nasze rodziny: wysłuchaj modlitw, usłysz jęki, błogosław postanowienia, towarzysz w drodze, podtrzymuj w niepewności, pocieszaj zranione uczucia, wlej odwagę, by kochać, udziel łaski przebaczenia, uczyń je otwartymi na potrzeby Jezu, Ty, który jesteś Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym, spraw, abyśmy nie dali się pozbawić nadziei na nowe człowieczeństwo, na nowe niebo i nową ziemię, gdzie otrzesz wszelką łzę z naszych oczu i nie będzie już więcej jęków ani strapień, bo dawne rzeczy przeminęły i będziemy jedną wielką rodziną w Twoim domu miłości i pokoju. W. pierwsza Jezus w agonii w Ogrodzie Oliwnym(Rozważanie przygotowane przez młodą parę małżeńską)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti przybyli do miejsca zwanego Getsemani, On rzekł do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem się pomodlę». Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć oraz odczuwać trwogę. I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie». I odszedłszy nieco do przodu, padł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: «Abba, Ojcze! Dla Ciebie wszystko jest możliwe: zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty» (Mk 14, 32-36).Oto jesteśmy tutaj, pobraliśmy się zaledwie dwa lata temu. Nasze małżeństwo nie zostało jeszcze wystawione na próbę przez zbyt wiele burz. Pandemia nieco skomplikowała sytuację, ale jesteśmy szczęśliwi. Nasz miesiąc miodowy wydaje się być długi, mimo codziennych kłótni. Wbrew naszym różnicom. A jednak często boimy się. Kiedy myślimy o parach małżeńskich starszych przyjaciół, którzy nie dali rady. Kiedy czytamy w gazetach o rosnącej liczbie separacji. Kiedy wmawiają nam, że na pewno się rozejdziemy, bo tak postępuje świat. To sprawa statystyki. Kiedy czujemy się samotni, bo nie rozumiemy się. Kiedy z trudem wiążemy koniec z końcem. Kiedy odnajdujemy się jak obcy sobie, pod tym samym dachem. Kiedy budzimy się w nocy i czujemy w sercu ciężar i udrękę naszego „sieroctwa”. Ponieważ zapominamy, że jesteśmy dziećmi. Ponieważ wierzymy, że nasze małżeństwo i nasza rodzina zależą tylko od nas, od naszych własnych sił. Uświadamiamy sobie, że małżeństwo to nie tylko romantyczna przygoda, ale to także Getsemani, to także udręka przed wydaniem twojego ciała dla Jezu, który znosiłeś strach i udrękę. R. Dona nobis który modliłeś się w godzinie próby. R. Dona nobis który wzywasz nas, abyśmy czuwali i modlili się razem z Tobą. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który pośród spokojnych drzew oliwnych modląc się, zgodziłeś się cierpieć za nas aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej, wysłuchaj naszych błagań za młodych małżonków: pomóż im w zjednoczeniu z Tobą stawić czoła trudnościom i spraw, abyśmy wszyscy pozostali z Tobą w godzinie próby. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. druga Jezus zdradzony przez Judasza i opuszczony przez swoich uczniów(Rozważanie przygotowane przez rodzinę na misjach)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti Jezus jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i podszedł do Jezusa, aby Go ucałować. Jezus mu rzekł: «Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?». Towarzysze Jezusa, widząc, na co się zanosi, zapytali: «Panie, czy mamy uderzyć mieczem?». I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana, i odciął mu prawe ucho (Łk 22, 47-50). Jezus rzekł do niego: «Włóż miecz na swoje miejsce, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają za miecz, od miecza giną». Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli (Mt 26, prawie dziesięć lat temu wyjechaliśmy na misje, bo nie wystarczało nam nasze szczęście. Chcieliśmy oddać nasze życie, aby także inni mogli doświadczyć tej samej radości. Chcieliśmy ukazać miłość Chrystusa także tym, którzy Go nie znają. Nieważne, gdzie. Życie wspólnotowe i codzienne zajęcia pomagają nam wychowywać dzieci z otwartym spojrzeniem na życie i świat. Nie jest to jednak łatwe: nie ukrywamy udręki i strachu przed prowadzeniem niepewnego życia rodzinnego z dala od naszego kraju. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze terror wojny, tak dramatycznie obecny w ostatnich miesiącach. Nie jest łatwo żyć samą wiarą i miłością, ponieważ często nie potrafimy w pełni zawierzyć się Opatrzności. A czasem, w obliczu bólu i cierpienia matki, która umiera przy porodzie, a ponadto pod bombami, albo rodziny zniszczonej przez wojnę, głód, czy przemoc, pojawia się pokusa, aby odpowiedzieć mieczem, uciec, porzucić Cię, zostawić wszystko, myśląc, że nie warto… Ale to byłoby zdradą naszych najuboższych braci i sióstr, którzy są Twoim ciałem w świecie i którzy przypominają nam, że Ty jesteś Jezu, który zostałeś zdradzony przez pocałunek. R. Dona nobis który zostałeś opuszczony przez uczniów. R. Dona nobis który doświadczyłeś samotności i upokorzenia. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który przyjąłeś z miłością zdradziecki pocałunek Judasza, wysłuchaj naszych błagań: udziel rodzinom na misjach odwagi do dawania świadectwa o Twojej Ewangelii, oraz pozwól nam wszystkim odpowiadać dobrem na zło, abyśmy stawali się budowniczymi pokoju i pojednania. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. trzecia Jezus skazany przez Sanhedryn(Rozważanie przygotowane przez starszych małżonków bezdzietnych)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti i cały Sanhedryn szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. Najwyższy kapłan zapytał Go: «Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?». Jezus odpowiedział: «Ja jestem». Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci ( Mk 14, zaręczeni przez kilka miesięcy, potem życie rozdzieliło nas na długi czas, uświadamiając nam rozdzierającą letniość serca, które bije daleko. A kiedy ponownie odnaleźliśmy się, natychmiast pobraliśmy się, z pośpiechem tych, którzy już długo czekali i żywili obawy. Opuściliśmy nasze rodzinne domy, aby stworzyć własny. Podjęliśmy naszą drogę małżeńską, pełni planów, ale również złudzeń młodości. Wtedy życie pokazało, że jesteśmy słabi, a jednocześnie pozbawiło nas oczekiwań, każąc nam iść drogą, często pod górę, na szczycie której stanęliśmy twarzą w twarz z niemożnością stania się rodzicami. Często boleśnie doświadczamy wielu osądów na temat naszej niepłodności. Tysiące razy pytano nas: „Jak to możliwe, że nie macie dzieci?”, jakby sugerując, że nasze małżeństwo i nasza miłość nie wystarczą, aby stworzyć rodzinę. Ileż mało wyrozumiałych spojrzeń zdążyliśmy już przetrawić. Ale nadal idziemy każdego dnia, trzymając się za ręce, troszcząc się razem o wspólnotę braci, sióstr i przyjaciół, która wśród samotności i czułości stała się z czasem domem i Jezu, który zniosłeś niesprawiedliwy wyrok. R. Dona nobis który zniosłeś insynuacje i oskarżenia. R. Dona nobis który niewinny byłeś prześladowany. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który zostałeś niesprawiedliwie skazany, wysłuchaj naszej modlitwy: udziel bezdzietnym małżonkom łaski podążania ramię przy ramieniu i życia w pełni sakramentem miłości małżeńskiej, a nam wszystkim, byśmy z łagodną stałością przeżywali przeciwności. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. czwarta Piotr zapiera się Jezusa(Rozważanie przygotowane przez rodzinę wielodzietną)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti Piotr był na dole, na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła: «I Ty byłeś z tym Nazarejczykiem Jezusem». Lecz on zaprzeczył, mówiąc: «Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz». I zaraz powtórnie zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: «Pierwej nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy się Mnie się wyprzesz». I wybuchnął płaczem (Mk 14, pobraliśmy się, wydawało się nam, że nie będziemy mogli mieć dzieci. Następnie, podczas podróży poślubnej, pojawiło się pierwsze i zmieniło nasze życie. Mieliśmy inne plany, chcieliśmy realizować się w pracy, podróżować, próbować żyć choć przez chwilę jako wieczni narzeczeni… I wtedy, kiedy jeszcze nie dowierzając, dotykaliśmy ręką piękno tego daru, pojawiło się nasze drugie dziecko: dziewczynka. I tak, patrząc dzisiaj wstecz, pojawiły się także inne, prawie niezauważalnie. A nasze marzenia? Kształtowane przez wydarzenia. Nasze zawodowe spełnienie się? Zmodyfikowane przez wydarzenia życiowe, które wdzierają się do środka. A potem strach, że pewnego dnia zaprzeczymy wszystkiemu, jak Piotr; udręka i pokusa żałowania w obliczu kolejnego niespodziewanego wydatku; niepokój o napięcia w relacjach z nastoletnimi dziećmi. Dawne pragnienia ustąpiły miejsca naszej rodzinie. Nie jest to oczywiście łatwe, ale jest to o wiele piękniejsze. Wbrew myślom i intensywności naszych dni, których nigdy nie mamy dosyć, nigdy byśmy się nie cofnęli Jezu, który osuszyłeś łzy Piotra. R. Dona nobis który przebaczasz temu, kto uznaje, że zgrzeszył. R. Dona nobis który rozumiesz nasze niepewności. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który otwierasz ramiona dla tego, który przyzywa Twego przebaczenia, wysłuchaj naszego błagania: spraw, aby rodziny wielodzietne pokonywały każdą trudność z radością, a my wszyscy byśmy zawsze podnosili się po upadku. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. piąta Jezus osądzony przez Piłata(Rozważanie przygotowane przez rodzinę z dzieckiem niepełnosprawnym)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti ponownie ich zapytał: «Co więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie Królem żydowskim?». Odpowiedzieli mu krzykiem: «Ukrzyżuj go!». Piłat odparł: «A cóż złego uczynił?». Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: «Ukrzyżuj go!». Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15,12-15).Nasz syn został osądzony jeszcze przed przyjściem na świat. Spotkaliśmy lekarzy, którzy zadbali o jego życie, zanim się urodził, i lekarzy, którzy dali nam jasno do zrozumienia, że lepiej, żeby się nie urodził. A kiedy wybraliśmy życie, byliśmy również my przedmiotem osądu: „Będzie ciężarem dla was i dla społeczeństwa” – powiedziano nam. „Ukrzyżuj go”. A przecież nie zrobił nic złego. Jakże często osąd świata jest pochopny i powierzchowny, i sprawia nam ból nawet jedno spojrzenie. Nosimy w sobie wstyd związany z innością, która częściej zasługuje na politowanie niż na akceptację. Niepełnosprawność nie jest ani chlubą, ani etykietą, ale raczej szatą duszy, która często woli milczeć w obliczu niesprawiedliwych sądów, nie ze wstydu, ale z miłosierdzia wobec tego, kto osądza. Nie jesteśmy odporni na krzyż zwątpienia czy pokusę zastanawiania się, jak by to było, gdyby sprawy potoczyły się inaczej. Lecz, w rzeczywistości jednak niepełnosprawność jest stanem, a nie cechą, a dusza, dzięki Bogu, nie zna Jezu, który patrzyłeś z miłością na swych przeciwników. R. Dona nobis który nie lękałeś się tego, kto zabija ciało, ale nie życie. R. Dona nobis który sądzisz z miłością miłosierną. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który zostałeś osądzony według logiki tego świata, wysłuchaj nasze błagania za rodziny z cierpiącymi dziećmi: daj im ulgę w zmęczeniu, a nam wszystkim, abyśmy zawsze i wszędzie wybierali, chronili i kochali życie. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. szósta Jezus biczowany i ukoronowany cierniem(Rozważanie przygotowane przez rodzinę zastępczą)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti po ubiczowaniu Jezusa wydał Go na ukrzyżowanie. Następnie żołnierze ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu ją na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: «Witaj Królu żydowski!». Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd (Mk 15, dom jest duży, nie tylko pod względem powierzchni, ale przede wszystkim pod względem bogactwa ludzkiego, które w nim mieszka. Od początku naszego małżeństwa nigdy nie było nas tylko dwoje. Przyjmowanie bólu było i jest aż do dzisiaj naszym powołaniem – po 42 latach małżeństwa i trójce dzieci, dziewiątce wnuków i piątce dzieci zaadoptowanych, nie samowystarczalnych i z poważnymi trudnościami psychicznymi – jest wszystkim, ale nie jest smutne. Nie zasługujemy na takie błogosławieństwo od życia. W duszy osoby, która wierzy, że pozostawianie ludzi cierpiących tylko samym sobie jest nieludzkie, Duch Święty pobudza wolę działania, by nie być obojętnym, obcym. Ból nas zmienił. Ból przywraca nas do tego, co najważniejsze, porządkuje życiowe priorytety i przywraca prostotę godności człowieka jako takiego. Na bolesnej drodze życia tak wielu biczowanych i krzyżowanych, obok nich, pod ciężarem ich krzyża, odkryliśmy, że prawdziwym królem jest ten, kto ofiarowuje swoje życie i daje siebie na pokarm, z duszą i Jezu, który byłeś biczowany na ciele i na duchu. R. Dona nobis który poznałeś niewinny ból. R. Dona nobis który zostałeś upokorzony, znieważony, ukoronowany cierniem. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który wycierpiałeś ból i pogardę, wysłuchaj naszego błagania: spraw, aby nasze rodziny nauczyły się przyjmować tych, którzy są zranieni, a my wszyscy byśmy przyjmowali i otaczali troską cierpienia innych. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. siódma Jezus obarczony krzyżem(Rozważanie przygotowane przez rodzinę z chorym rodzicem)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti gdy wyszydzili Jezusa, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty, a następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować (Mk 15, 20).Pewnego poranka moja żona zemdlała dwukrotnie. Bieg do szpitala i odkrycie choroby, która już sączyła truciznę do jej głowy. Operacja, rehabilitacja, leczenie…; a dziś zupełnie nowa codzienność dla nas wszystkich. Pan przemawia do nas poprzez wydarzenia, które nie zawsze rozumiemy, i prowadzi nas za rękę, abyśmy rozwijali to, co w nas najlepsze. Miała swoją rolę, pozycję, „szatę”, a odnalazła się zupełnie inna. Goła, bezbronna, ukrzyżowana. A ja z nią. Poprzez tę chorobę, na tym krzyżu, staliśmy się filarem, na którym dzieci wiedzą, że mogą się oprzeć. Wcześniej tak nie było. Mógłbym niemal powiedzieć, że dziś, z jej oczami przenikającymi ich młodzieńczy ból, jest w pełni matką i żoną. Bez pustych słów, w istocie życia trudniejszego i nowego. Bycie zablokowanym, przygwożdżonym przez bombardującą myśl, zmusza przede wszystkim mnie, który byłem tak uparcie dumny, do odkrycia w innych rodzinach daru, jakim one są: ci, którzy próbują cię rozśmieszyć; ci, którzy pomagają ci w kuchni; ci, którzy zabierają dzieci na katechezę; ci, którzy cię słuchają; ci, którzy rozumieją cię jednym spojrzeniem; ci, którzy pomimo, że mają równie, jeśli nie bardziej skomplikowane sytuacje, nieustannie się o ciebie Jezu, który nie szukałeś ziemskich zaszczytów. R. Dona nobis który wziąłeś na siebie ciężary wszystkich śmiertelników. R. Dona nobis który przyjąłeś na siebie ciężkie drzewo krzyża. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który przekształciłeś szubienicę śmierci w niewyczerpane źródło życia, wysłuchaj nasze prośby: spraw, aby dzieci opiekowały się rodzicami, czuwając nad nimi z wdzięcznością, i abyśmy wszyscy nauczyli się od Ciebie radości kochania i wielkodusznego poświęcania się. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. ósma Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi(Rozważanie przygotowane przez starszych małżonków – dziadków)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti żołnierze Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem (Łk 23, 26).Dwa lata temu przeszliśmy na emeryturę i właśnie wtedy, gdy zaczynaliśmy marzyć o tym, jak spożytkować odzyskane energie, przyszła wiadomość, że nasz zięć został zwolniony z pracy. W czasie pandemii bezradnie patrzyliśmy, jak rozpada się małżeństwo naszej starszej córki. Wnuki zaczęły wypełniać nasz dom żywiołowością i zamieszaniem – i to nie tylko w niedziele – w sposób, który nie miał miejsca od czasu, gdy nasza trójka dzieci była mała. Zamontowaliśmy w samochodzie fotelik i kupiliśmy tablicę, by zapisywać plany zajęć naszych pięciu wnuków, aby nie ryzykować, że o czymś zapomnimy. Nasze mięśnie nie są już takie jak dawniej, ale bagaż doświadczeń sprawia, że jesteśmy bardziej ulegli wobec życia niż wtedy, gdy mieliśmy siłę do biegania. Niepokoi nas krzyż niepewności rodzinnej i zawodowej. I dzisiaj, kiedy naturalnie bylibyśmy skłoni do zajmowania się naszym zmęczeniem i niezaprzeczalnym lękiem przed śmiercią, zostaliśmy obarczeni nieoczekiwanym krzyżem, włożonym na nasze barki wbrew nam samym. Kroki stają się coraz wolniejsze, a w nocy, po uśmiechnięciu się, okazuje się, że płaczemy ze współczucia. Ale bycie „tlenem” dla rodzin naszych dzieci jest darem, który pozwala nam powrócić do uczuć, których doznawaliśmy, gdy dzieci były małe. Nigdy nie przestaje się być mamą i Jezu, który dzieliłeś ciężar krzyża. R. Dona nobis który poddajesz nas pod osąd Twojego krzyża. R. Dona nobis który prosisz nas, abyśmy szli za Tobą, niosąc nasz krzyż. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który wzywasz nas, byśmy jedni drugich brzemiona nosili, wysłuchaj nasze błagania: spraw, aby nasze rodziny umiały dzielić się radościami i pracą, a my wszyscy, abyśmy wzrastali w aktywnym braterstwie. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. dziewiąta Jezus spotyka kobiety jerozolimskie(Rozważanie przygotowane przez rodzinę adopcyjną)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti Jezusem szło mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!» (Łk 23, 27-28).Teraz jest nas czworo. Przez wiele lat było nas dwoje i stawialiśmy czoła krzyżowi samotności i formowania się rodzicielstwa innego niż to, które zawsze sobie wyobrażaliśmy. Adopcja to opowieść o życiu naznaczonym porzuceniem, które zostało uzdrowione przez otwarcie się. Ale porzucenie to rana, która zawsze krwawi. A adopcja to krzyż, który rodzice i dzieci dźwigają na swoich barkach razem, znosząc go, próbując złagodzić ból, ale także kochają go, jako część historii swojego dziecka. Boli jednak widok dziecka, które cierpi z powodu swojej przeszłości. Boli próba kochania go, nie mogąc w żaden sposób złagodzić jego bólu. Zaadoptowaliśmy się wzajemnie. I nie ma dnia, w którym nie budzimy się z myślą, że było warto; że cały ten wysiłek nie poszedł na marne; że ten krzyż, choć bolesny, kryje w sobie tajemnicę Jezu, który skupiłeś na sobie spojrzenia kobiet jerozolimskich. R. Dona nobis który ocierałeś łzy i pocieszałeś serca. R. Dona nobis który z odwagą przeszedłeś drogę krzyżową. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który poszedłeś naprzeciw krzyżowi z otwartymi oczami i gotowym sercem, wysłuchaj nasze prośby: spraw, aby rodzice i ich adoptowane dzieci wzrastali razem jako otwarte rodziny, i abyśmy wszyscy współpracowali, by nieść radość bliźniemu. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. dziesiąta Jezus został ukrzyżowany(Rozważanie przygotowane przez wdowę z dziećmi)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti przyszli na miejsce zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, a drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». A oni rozdzielili między siebie jego szaty, rzucając losy. Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem Bożym Wybrańcem». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis: «To jest Król żydowski» (Łk 23, 33-38).Jesteśmy: matka i dwoje dzieci. Od ponad siedmiu lat jesteśmy krzesłem z trzema nogami zamiast czterech: najpiękniejszym i wartościowym, nawet jeśli trochę niestabilnym. Pod krzyżem każda rodzina, nawet ta najbardziej skrzywiona, najbardziej cierpiąca, najdziwniejsza, najbardziej niekompletna, znajduje swój najgłębszy sens. Również nasza. Doświadczyliśmy, nie bez łez i bólu, że Jezus w tym uścisku zbitych gwoździami belek patrzy na nas i nigdy nie zostawia nas samych. Powierza nas nie tylko ogólnej miłości Stwórcy do swoich stworzeń, ale przyjacielowi, matce, synowi, bratu, Kościołowi, który ze wszystkimi swoimi wadami wyciąga rękę i choć może się to wydawać niemożliwe, czasami dźwiga za nas ciężar, pozwalając nam od czasu do czasu złapać oddech. Miłość pomnaża się, ponieważ jest bezinteresowna, nawet wtedy, gdy mam pokusę, aby zrozumieć dlaczego, skoro „innych wybawił … skoro jest Mesjaszem Bożym, Jego wybrańcem”, nie mógłby wybawić także mojego męża. Ale rana tego Jednego na krzyżu jest dziedzictwem, więzią i wzajemną relacją. Miłość urzeczywistnia się, ponieważ w naszej przepaści i w naszych przeciwnościach nie jesteśmy Jezu, który wyciągnąłeś ramiona na krzyżu. R. Dona nobis który, aby nas zbawić, nie wybawiłeś samego siebie. R. Dona nobis który wybaczyłeś swoim zabójcom. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który z otwartymi ramionami na krzyżu przygarniasz do siebie tych, którzy są samotni i opuszczeni, wysłuchaj naszej modlitwy: pozwól poczuć rodzinom dotkniętym utratą rodzica, że jesteś obecny w ich smutku, a nam wszystkim, abyśmy potrafili płakać z tymi, którzy płaczą. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. XI Jezus obiecuje Królestwo dobremu łotrowi(Rozważanie przygotowane przez rodzinę z dzieckiem konsekrowanym)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti przyszli na miejsce zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jezusa i złoczyńców, jednego po prawej, a drugiego po lewej Jego stronie. Jeden ze złoczyńców powiedział: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju» (Łk 23, teraz śmiejemy się wspominając wszystkie oczekiwania, dotyczące naszego syna. Wychowywaliśmy go, aby był szczęśliwy, aby się spełnił. Żeby poszedł w ślady swojego dziadka. Tak, być może chcielibyśmy dla niego innego życia. Rodzina, praca, dzieci, wnuki. Krótko mówiąc, „normalność”. My już przeżyliśmy jego życie za niego. Ale zamiast tego, przyszedłeś Ty i wszystko wywróciłeś. Zburzyłeś nasze marzenia o czymś większym. Uczyniłeś to w taki sposób, aby jego życie nie ułożyło się zgodne z logiką „tak to się zawsze robiło” i wezwałeś go do siebie. Ale jak? Dlaczego właśnie on? Dlaczego właśnie nasz syn? Na początku nie przyjęliśmy tego dobrze. Sprzeciwiliśmy się mu. Opuściliśmy go. Myśleliśmy, że nasz chłód skłoni go do cofnięcia się. Próbowaliśmy wzbudzić w nim wątpliwości, że pomylił się we wszystkim. Jak dwóch złoczyńców. Zrozumieliśmy jednak, że z Tobą nie można walczyć. My jesteśmy naczyniem, a Ty jesteś morzem. My jesteśmy iskrą, a Ty jesteś ogniem. I dlatego, jak dobry łotr, także my prosimy Cię, abyś pamiętał o nas, kiedy wejdziesz do swojego Jezu, który umarłeś jako złoczyńca. R. Dona nobis który przemieniłeś krzyż w tron królewski. R. Dona nobis który otworzyłeś nam bramy utraconego raju. R. Dona nobis Pater nosterPanie Jezu, który objawiłeś nam tajemnice swojego Królestwa, gdzie największy jest ten, kto służy, usłysz nasze błagania: prowadź rodziców w służbie powołania ich dzieci, i spraw, abyśmy wszyscy byli Twoimi wiernymi uczniami. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. dwunasta Jezus daje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi(Rozważanie przygotowane przez rodzinę, która straciła córkę)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19, 25-27).W domu było nas pięcioro: ja, mój mąż i trójka naszych dzieci. Pięć lat temu życie się skomplikowało. Diagnoza, którą trudno było zaakceptować, choroba onkologiczna wypisana w każdej chwili na obliczu naszej najmłodszej córki. Choroba, która – choć nigdy nie wygasiła jej uśmiechu – sprawiła, że zgrzyt doświadczanej niesprawiedliwości stał się jeszcze bardziej bolesny. Pomimo „szyderstw”, których ból zdawał się nas okrywać; zaledwie po sześciu latach małżeństwa, mój mąż opuścił nas z powodu nagłej śmierci, stawiając nas na drodze rozdzierającej samotności, podczas której przez dwa lata towarzyszyliśmy małej domownicy w jej ostatnim pożegnaniu. Minęło pięć lat od rozpoczęcia tej przygody, której w żaden sposób nie potrafimy racjonalnie zrozumieć, ale mamy pewność, że ten wielki krzyż był zamieszkany przez Pana i nadal jest. „Bóg nie powołuje tego, który jest zdolny, lecz uzdalnia tego, kogo powołuje”: tak powiedziała nam pewnego dnia jedna z sióstr zakonnych i te słowa zmieniły nasze spojrzenie na życie w ostatnich latach. Największym kłamstwem, z którym zmagaliśmy się, było to, że nie jesteśmy już rodziną. Nie znam innego sposobu, aby odpowiedzieć mojemu sercu i mojemu bólowi w ciele, jak tylko powierzenie się Panu, który przeżywa ze mną ten kawałek ziemskiej drogi. Wiele razy, podczas chemioterapii mojej córki, czułam się jak Maryja pod krzyżem; i właśnie to doświadczenie sprawia, że dziś czuję się – choćby tylko przez chwilę – matką mojego Jezu, który poznałeś mękę uczuć. R. Dona nobis który nie pozostawiłeś śmierci ostatniego słowa. R. Dona nobis który w testamencie dałeś nam swoją Matkę. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który zanim oddałeś ducha, zechciałaś dać nam swoją Matkę i powierzyć nas Jej opiece, wysłuchaj naszych błagań: spraw, aby rodziny dotknięte śmiercią dziecka zachowały łaskę otrzymaną w darze jego życia, a nam wszystkim pozwól, poprzez pocieszenie Ducha Świętego, przyjąć Twoją ostatnią wolę. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. AmenStacja trzynasta Jezus umiera na krzyżu(Rozważanie przygotowane przez rodzinę ukraińską i rodzinę rosyjską)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Ktoś pobiegł i nasyciwszy gąbkę octem, umieścił na trzcinie i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża». Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha (Mk 15, dookoła. Życie, które wydaje się tracić wartość. Wszystko zmienia się w ciągu kilku sekund. Istnienie, dni, beztroska zimowego śniegu, odbieranie dzieci ze szkoły, praca, uściski, przyjaźnie… wszystko. Nagle wszystko traci na wartość. „Gdzie jesteś, Panie? Gdzie się ukryłeś? Chcemy odzyskać nasze dawne życie. Po co to wszystko? Jaką winę popełniliśmy? Dlaczego nas opuściłeś? Dlaczego opuściłeś nasze narody? Dlaczego w taki sposób rozbiłeś nasze rodziny? Dlaczego nie mamy chęci, aby marzyć i żyć? Dlaczego nasze ziemie stały się tak ciemne jak Golgota?”. Skończyły się łzy. Gniew ustąpił miejsca rezygnacji. Wiemy, że Ty nas kochasz, Panie, ale nie czujemy tej miłości i to doprowadza nas do szaleństwa. Budzimy się rano i przez kilka sekund jesteśmy szczęśliwi, ale potem zaraz sobie przypominamy, jak trudno będzie nam się pojednać. Panie, gdzie jesteś? Przemów w ciszy śmierci i podziału, i naucz nas wprowadzać pokój, być braćmi i siostrami, odbudować to, co bomby chciały Jezu, któryś do końca nas umiłował. R. Dona nobis który umierając zniszczyłeś śmierć. R. Dona nobis który wydając ostatnie tchnienie dałeś nam życie. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który sprawiłeś, że z Twego przebitego boku wytrysnęło dla wszystkich pojednanie, usłysz nasze pokorne głosy: daj rodzinom zniszczonym przez łzy i krew uwierzyć w moc przebaczenia, a nam wszystkim budować pokój i zgodę. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. AmenStacja czternasta Ciało Jezusa złożone w grobie(Rozważanie przygotowane przez rodzinę migrantów)K. Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi. R. Quia per sanctam crucem tuam redemisti wziął ciało Jezusa, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu (Mt 27, 59-61).Jesteśmy już tutaj. Jesteśmy martwi dla naszej przeszłości. Chcielibyśmy mieszkać we własnej ziemi, ale przeszkodziła nam w tym wojna. Rodzinie trudno jest wybierać między marzeniami a wolnością. Między pragnieniami a przetrwaniem. Jesteśmy tu po podróżach, podczas których widzieliśmy, jak umierają kobiety i dzieci, przyjaciele, bracia i siostry. Jesteśmy tutaj, ocaleni. Postrzegani jako ciężar. My, którzy byliśmy ważni w naszym domu, tutaj jesteśmy liczbami, kategoriami, uproszczeniami. Niemniej, jesteśmy jednak kimś więcej niż tylko imigrantami. Jesteśmy osobami. Przyjechaliśmy tu dla naszych dzieci. Codziennie umieramy za nie, aby tutaj mogły próbować żyć normalnie, bez bomb, bez krwi, bez prześladowań. Jesteśmy katolikami, ale nawet to, wydaje się czasem schodzić na drugi plan wobec faktu, że jesteśmy migrantami. Jeśli nie poddajemy się temu, to dlatego, że wiemy, iż wielki kamień przy wejściu do grobu zostanie pewnego dnia Jezu, zdjęty z drzewa krzyża przez przyjazne ręce. R. Dona nobis który zostałeś pochowany w nowym grobie Józefa z Arymatei. R. Dona nobis który nie zaznałeś zepsucia grobu. R. Dona nobis Pater noster…Panie Jezu, który zstąpiłeś do piekieł, aby uwolnić Adama i Ewę oraz ich dzieci ze starożytnej niewoli, wysłuchaj nasze prośby w intencji rodzin migrantów: wyrwij ich z izolacji, która zabija i pozwól nam wszystkim rozpoznać Cię w każdym człowieku, jako naszego umiłowanego brata i siostrę. Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. W. końcowaOjcze Miłosierny który sprawiasz, że słońce wschodzi nad dobrymi i nad złymi, nie porzucaj dzieła rąk Twoich, dla którego nie wahałeś się aby wydać Twojego Jedynego Syna, zrodzonego z Dziewicy, ukrzyżowanego pod Poncjuszem Piłatem, umarłego i pogrzebanego w sercu ziemi, wskrzeszonego z martwych trzeciego dnia, który ukazał się Marii z Magdali, Piotrowi, innym apostołom i uczniom, zawsze żywemu w Kościele świętym, Jego Ciele żyjącym na świecie. Zachowaj zapaloną w naszych rodzinach lampę Ewangelii, która rozświetla radości i bóle, wysiłki i nadzieje: niech każdy dom odbija oblicze Kościoła, którego najwyższym prawem jest miłość. Przez wylanie Twojego Ducha, pomóż nam pozbyć się starego człowieka, zepsutego przez podstępne namiętności, i przyoblecz nas w nowego człowieka, stworzonego według sprawiedliwości i świętości. Trzymaj nas za rękę, jak Ojciec, abyśmy nie oddalili się od Ciebie; nawróć nasze zbuntowane serca do Twojego Serca, abyśmy nauczyli się realizować zamysły pokoju; spraw, aby przeciwnicy podali sobie ręce i zakosztowali wzajemnego przebaczenia; rozbrój rękę podniesioną przez brata przeciwko bratu, aby tam, gdzie jest nienawiść zakwitła zgoda. Spraw, abyśmy nie postępowali jak wrogowie krzyża Chrystusa, by uczestniczyć w chwale Jego zmartwychwstania. On żyje i króluje z Tobą, w jedności Ducha Świętego, przez wszystkie wieki wieków. W. Amen.
Ewangelia wg św. Jana"Oto Człowiek" 191 Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. 2 A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. 3 Potem podchodzili do Niego i mówili: «Witaj, Królu Żydowski!» I policzkowali Go. 4 A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: «Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy». 5 Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: «Oto Człowiek». 6 Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: «Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!» Rzekł do nich Piłat: «Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy». 7 Odpowiedzieli mu Żydzi: «My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym». 8 Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. 9 Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: «Skąd Ty jesteś?» Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. 10 Rzekł więc Piłat do Niego: «Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą Ciebie ukrzyżować?» 11 Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie». 12 Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: «Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi». Wyrok1 13 Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos2, po hebrajsku Gabbata. 14 Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej3. I rzekł do Żydów: «Oto król wasz!» 15 4 A oni krzyczeli: «Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!» Piłat rzekł do nich: «Czyż króla waszego mam ukrzyżować?» Odpowiedzieli arcykapłani: «Poza Cezarem nie mamy króla». 16 Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Droga krzyżowa i ukrzyżowanie5 Zabrali zatem Jezusa. 17 A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota6. 18 Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. 19 Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski». 20 Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. 21 Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: «Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim». 22 Odparł Piłat: «Com napisał, napisałem». 23 Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. 24 Mówili więc między sobą: «Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć». Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię7. To właśnie uczynili żołnierze. Testament z krzyża8 25 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». 27 Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Śmierć9 28 Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę»10. 29 Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop11 gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. 30 A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!»12 I skłoniwszy głowę oddał ducha. 31 Ponieważ był to dzień Przygotowania13, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem14 - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie14 i usunięto ich ciała. 32 Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. 33 Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, 34 tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda15. 35 Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. 36 Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana16. 37 I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili17. Pogrzeb Jezusa18 38 Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. 39 Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy19, i przyniósł około stu funtów19 mieszaniny mirry i aloesu. 40 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. 41 A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. 42 Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.
WPROWADZENIE Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. Bracia i siostry w Chrystusie, Znajdujemy się tego wieczoru w sugestywnej scenografii rzymskiego Koloseum, wezwani słowem dopiero, co wygłoszonym w liturgii Wielkiego Piątku, aby przebyć wraz z Ojcem Świętym Benedyktem XVI Krzyżową Drogę Jezusa. Zwróćmy nasze wewnętrzne spojrzenie na Chrystusa i wołajmy doń gorącym sercem: „Proszę Cię, Panie, rzeknij duszy mojej: Ja jestem twoim zbawieniem! Rzeknij tak, abym usłyszał!”. Jego głos pocieszenia splata się z delikatną nicią naszego „tak”, a Duch Święty, palec Boży, tka mocny wątek wiary, który umacnia i prowadzi. Naśladować, wierzyć, modlić się: oto proste i pewne kroki, które podtrzymują naszą wędrówkę wzdłuż Drogi Krzyżowej i pozwalają nam wejrzeć w drogę Prawdy i Życia. Modlitwa wstępna W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Amen Módlmy się. Panie Jezu, Ty nas wzywasz, byśmy szli za Tobą w tę ostatnią Twoją godzinę. W Tobie jest każdy z nas, a my tak liczni jesteśmy jedno w Tobie. Twoja godzina to godzina próby naszego życia w jego aspektach najbardziej bezlitosnych i twardych. To godzina męki Twojego Kościoła i całej ludzkości. To godzina ciemności: „gdy podwaliny ziemi się zatrzęsą”, a człowiek, „okruch Twego stworzenia”, wraz z nim jęczy i cierpi; gdy rozmaite maski kłamstwa szydzą z prawdy, a złudy sukcesu tłamszą wewnętrzny głos przyzwoitości; gdy pustka sensu i wartości niszczy dzieło wychowawcze, a nieuporządkowanie serca kiereszuje prostotę maluczkich i słabych; gdy człowiek gubi drogę prowadzącą do Ojca i już nie rozpoznaje w Tobie pięknego oblicza własnego człowieczeństwa. W tę godzinę wkrada się pokusa ucieczki, uczucie przestrachu i trwogi, gdy robak zwątpienia toczy umysł, a kurtyna ciemności zapada nad duszą. A Ty, Panie, który czytasz w otwartej księdze naszego kruchego serca, zapytaj nas znowu tego wieczoru, jak kiedyś spytałeś Dwunastu: „Czy i wy chcecie odejść?”. Nie, Panie, nie możemy i nie chcemy odchodzić, albowiem „Tylko Ty masz słowa życia wiecznego”, tylko Ty jesteś „słowem prawdy”, a Twój Krzyż jest jedynym „kluczem tajemnic prawdy i życia”. W tym przylgnięciu jest nasze uwielbienie, gdy zza horyzontu owego jeszcze nie promyk radości całuje owo już naszej wędrówki. Amen. * * * Stacja pierwsza Jezus na śmierć skazany Jezus milczy, strzeże w sobie prawdy C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 18, 37-40 Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. Rzekł do Niego Piłat: „Cóż to jest prawda?” To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: „Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego [więźnia]. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla Żydowskiego ?” 40 Oni zaś powtórnie zawołali: „Nie tego, lecz Barabasza!”. A Barabasz był zbrodniarzem. Piłat nie znajduje w Jezusie żadnego powodu, by go skazać. Ale tak samo nie znajduje w sobie siły, by przeciwstawić się samemu skazaniu. Jego wewnętrzny słuch pozostaje głuchy na słowo Jezusa i nie rozumie Jego świadectwa danemu prawdzie. „Słuchanie prawdy polega na tym, by wierzyć w nią i być jej posłusznym”. Polega na poddaniu się w wolności jej prowadzeniu i na oddaniu jej serca. Piłat nie jest wolny: jest uzależniony od zewnętrznych okoliczności, ale usłyszana prawda nie przestaje rozbrzmiewać w jego wnętrzu jak echo, które dobija się i niepokoi. W tym stanie wychodzi na zewnątrz do Żydów; „wychodzi powtórnie”, podkreśla tekst ewangelii, jakby kierowany impulsem, by uciec od siebie. I głos, który dociera do niego z zewnątrz, przeważa nad Słowem, które jest wewnątrz. Tutaj rozstrzyga się skazanie Jezusa, skazanie prawdy. Pokorny Jezu, również my pozwalamy się uzależnić od tego, co jest na zewnątrz. Nie umiemy już słuchać delikatnego głosu, wymagającego i wyzwalającego, naszego sumienia które wewnątrz z miłością nas przywołuje i zaprasza: „Nie wychodź na zewnątrz, wróć do siebie samego: to w twoim wewnętrznym człowieku mieszka prawda”. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam spotkać w „człowieku ukrytym na dnie naszego serca” Święte Oblicze Syna który nas odnawia na Boże Podobieństwo! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Stała Matka boleściwa Obok krzyża ledwo żywa Gdy na krzyżu wisiał Syn Stabat mater dolorosa Iuxta crucem lacrimosa Dum pendebat filius. (sekwencja Jakuba z Todi z XIII w., muz. z XVII w.) * * * Stacja druga Jezus bierze krzyż na swe ramiona Jezus niesie krzyż, obarcza się ciężarem prawdy C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, Arcykapłani i słudzy, zawołali: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!”. Rzekł do nich Piłat: „Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy”. Odpowiedzieli mu Żydzi: „My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym”. Wtedy więc Piłat wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. ROZWAŻANIE Piłat waha się, szuka pretekstu, by uwolnić Jezusa, ale ulega dążeniu, które podnosi wrzask i przeważa, które odwołuje się do Prawa oraz insynuacji. Wciąż powtarza się historia zranionego serca człowieka: jego nędza, jego niezdolność, by wnieść wzrok ponad siebie i nie pozwolić oszukiwać się małymi osobistymi korzyściami, by wyzwolić się ku temu, co w górze, być niesionym w wyzwalającym wzlocie dobra i uczciwości. Serce człowieka jest mikrokosmosem. W nim decydują się wielkie losy ludzkości, rozwiązują się lub wzmacniają jej konflikty. Ale sedno jest zawsze takie samo: podjąć lub zagubić prawdę, która wyzwala. Pokorny Jezu, w codzienności naszego życia nasze serce patrzy w dół, na swój mały świat, i, całe zajęte zabieganiem o własny dobrobyt, pozostaje ślepe na dłoń biedaka i bezbronnego który żebrze o wysłuchanie i prosi o pomoc. Co najwyżej się wzrusza, ale się nie porusza. Przyjdź, Duchu Prawdy, weź nasze serce i pociągnij je ku Tobie. „Strzeż jego wewnętrznego smaku, aby mogło kosztować i pić mądrość, sprawiedliwość, prawdę, wieczność”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Duszę jej, co łez nie mieści, Pełną smutku i boleści, Przeszedł miecz dla naszych win Cuius animam gementem, Contristatam et dolentem, Pertransivit gladius. * * * Stacja trzecia Jezus pierwszy raz upada pod ciężarem Krzyża Jezus upada, ale cichy i pokorny się podnosi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 11, 28-30 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Upadki Jezusa podczas Drogi krzyżowej nie są opisane w Piśmie świętym; są owocem pobożności ludowej, strzeżonym i kultywowanym w sercach wielu modlących się. W swoim pierwszym upadku Jezus zwraca się do nas z zaproszeniem, otwiera nam drogę, rozpoczyna dla nas pewną szkołę. Jest to zaproszenie, by iść do Niego w doświadczeniu ludzkiej słabości, aby odkryć w słabości zaczyn Bożej mocy. Jest to droga, która prowadzi ku źródłu prawdziwego pokrzepienia, źródłu Łaski, która wystarcza. Jest to szkoła, gdzie uczy się łagodności, która uśmierza bunt, i gdzie zaufanie pojawia się w miejsce zarozumiałości. Z tej szkolnej katedry swojego upadku Jezus daje nam przede wszystkim wielką lekcję pokory, „tej drogi, która wiedzie Go ku zmartwychwstaniu”. Drogi, która po każdym upadku daje nam siłę, by powiedzieć: „Teraz, Panie, zaczynam od nowa, ale nie sam, lecz z Tobą”. Pokorny Jezu, nasze upadki, splecione z ograniczeń i grzechów, ranią pychę naszego serca, zamykają je na łaskę pokory i blokują naszą drogę na spotkanie z Tobą. Przyjdź, Duchu Prawdy, wyzwól nas z wszelkiego roszczenia samowystarczalności i daj nam dostrzec w każdym upadku stopień schodów prowadzących do Ciebie! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. O jak smutna i strapiona, Matka ta błogosławiona, Której Synem niebios Król! O quam tristis et afflicta, Fuit illa benedicta, Mater Unigeniti! * * * Stacja czwarta Jezus spotyka swoją Matkę Pod krzyżem Jezusa stoi Matka: to jest jej modlitwa i macierzyństwo C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 25-27 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. ROZWAŻANIE Święty Jan ukazuje nam Matkę stojącą pod Krzyżem Jezusa, ale żaden ewangelista nie mówi wprost o spotkaniu między Jezusem i jego Matką. W rzeczywistości w tym staniu Matki mamy najpełniejszy i najgłębszy wyraz spotkania. W pozornie statycznym czasowniku „stać” wibruje intymna żywotność czegoś dynamicznego. Jest to dynamiczna aktywność mocy modlitwy, która łączy się z jej spokojną pasywnością. Modlić się znaczy pozwolić się ogarnąć miłującemu i wiarygodnemu wzrokowi Boga, który odsłania nam nas samym i posyła z misją. W autentycznej modlitwie osobowe spotkanie z Jezusem kształtuje matkę i umiłowanego ucznia, rodzi życie i przekazuje miłość. Poszerza wewnętrzną przestrzeń otwartości i tworzy mistyczne więzi komunii, powierzając jedną osobę drugiej i otwierając owego ty na my Kościoła. Pokorny Jezu, kiedy przeciwności i niesprawiedliwości życia, ból niewinnego i okrutna przemoc popychają nas do buntu przeciwko Tobie, Ty zapraszasz nas, by stać, jak Twoja Matka, u stóp Krzyża. Kiedy nasze oczekiwania i nasze przedsięwzięcia, pozbawione przyszłości i naznaczone niepowodzeniem, każą nam uciec w rozpacz, Ty dajesz nam siłę czekania. Rzeczywiście zapomnieliśmy o mocy stania jako wyrazie modlitwy! Przyjdź, Duchu Prawdy, bądź Ty „wołaniem naszego serca”, które, nieustanne i niewyrażone, stoi ufając Bożej obecności! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Jak płakała Matka miła, Jak cierpiała gdy patrzyła, Na boskiego Syna ból. Que maerebat et dolebat, Pia mater, cum videbat, Nati paenas incliti * * * Stacja piąta Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi Jezus uczy się posłuszeństwa miłości na drodze męki C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza 23, 26 Gdy wyprowadzili Jezusa, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. ROZWAŻANIE Szymon z Cyreny jest człowiekiem wspomnianym przez ewangelistów ze szczególna precyzją imienia i pochodzenia, pokrewieństwa i wykonywanej pracy. Jest człowiekiem uchwyconym w określonym miejscu i czasie, w pewien sposób zmuszonym, by nieść nie swój krzyż. W rzeczywistości Szymon Cyrenejczyk jest każdym z nas. Przyjmuje drewno Jezusowego Krzyża, tak jak my któregoś dnia otrzymaliśmy i przyjęliśmy jego znak w Chrzcie świętym. Życie ucznia Jezusa jest posłuszeństwem znakowi Krzyża, w geście coraz bardziej naznaczonym wolnością miłowania. Jest odbiciem posłuszeństwa jego Mistrza. Jest pełnym oddaniem się i przyzwoleniem, by nauczyć się – tak jak On -geometrii miłości, tych samych wymiarów Krzyża: „szerokość dobrych dzieł, długość wytrwałości w przeciwnościach, wysokość oczekiwania, które ma nadzieję i patrzy wzwyż, głębokość korzenia łaski, który jest zanurzony w bezinteresowności”. Pokorny Jezu, kiedy życie podsuwa nam kielich goryczy, który trudno jest wypić, nasza natura zamyka się, opiera się, nie chce pozwolić się pociągnąć przez szaleństwo tej największej miłości, która wyrzeczenie czyni radością, posłuszeństwo wolnością, poświęcenie otwarciem serca! Przyjdź, Duchu Prawdy, uczyń nas posłusznymi wobec Krzyża, uległymi na jego znak, który wszystko w nas obejmuje: „ciało i duszę, myśli i wolę, rozum i uczucia, działanie i cierpienie” i wszystko poszerza do rozmiarów miłości! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, Gdy mu stanie przed oczyma,W mękach Matka ta bez skaz? Quis est homo qui non fleret, matrem Christi si videret in tanto supplicio ? * * * Stacja szósta Weronika ociera twarz Jezusowi Jezus nie patrzy na wygląd. Jezus spogląda w serce C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian 4, 6 Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa. ROZWAŻANIE Na Drodze Krzyżowej, pobożność ludowa umieściła gest kobiety, pełen delikatności i czci, jakby ślad woni olejków z Betanii: Weronika ociera twarz Jezusowi. W tym obliczu, zniekształconym przez ból, Weronika rozpoznała przemienione oblicze chwały, w tej postaci Sługi cierpiącego, widzi najpiękniejszego z synów ludzkich. To jest spojrzenie, które rodzi gest czułości i otrzymuje w zamian odbicie świętego Oblicza. Weronika uczy nas sekretu jej kobiecego spojrzenia, „które wychodzi na spotkanie i udziela pomocy: widzieć sercem!” Pokorny Jezu, nasze spojrzenie jest niezdolne, by iść ponad: ponad biedę, aby rozpoznać Twoją obecność, ponad cień grzechu, aby dostrzec słońce Twego miłosierdzia, ponad zmarszczki Kościoła, aby kontemplować oblicze Matki. Przyjdź, Duchu Prawdy, zapuść kropelki wiary do naszych oczu, aby nie pozwoliły się przyciągnąć przez pozór rzeczy widzialnych, ale poznały urok rzeczy niewidzialnych. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Kto się smutkiem nie poruszy, Gdy rozważy boleść duszy, Matki z Jej Dziecięciem wraz? Quis non posset contristari, Piam matrem contemplari, Dolentem cum Filio? * * * Stacja siódma Jezus upada po raz drugi Jezus nie okazuje siły, ale naucza cierpliwości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 2, 21b-24 Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Jezus upada ponownie pod ciężarem Krzyża. Na drzewie naszego zbawienia ciążą nie tylko słabości ludzkiej natury, ale także przeciwności życia. Jezus wziął na siebie ciężar prześladowań Kościoła wczoraj i dziś, prześladowań, które zabijają chrześcijan w imię jakiegoś boga obcego miłości, prześladowań, które naruszają ich godność „wargami podstępnymi i językiem zuchwałym”. Jezus wziął na siebie ciężar prześladowań wobec Piotra, prześladowań jasnego głosu „prawdy, która domaga się odpowiedzi i wyzwala serce”. Jezus w swoim Krzyżu wziął na siebie ciężar prześladowań przeciwko Jego sługom i uczniom, przeciwko tym, którzy miłością odpowiadają na nienawiść, łagodnością na przemoc. W swoim Krzyżu Jezus wziął na siebie ciężar rozdrażnionej „miłości własnej, która dochodzi do pogardzania Bogiem” i depcze brata. Wszystko wziął na siebie w sposób wolny, wszystko zniósł „cierpliwie, aby nas nauczyć cierpliwości”. Pokorny Jezu, w niesprawiedliwościach i przeciwnościach tego życia brakuje nam cierpliwości. Często wołamy o znak Twojej mocy, byś nas uwolnił od ciężaru drewna naszego krzyża. Przyjdź, Duchu Prawdy, naucz nas iść naśladując Chrystusa, aby „urzeczywistniać jego wezwania do bycia cierpliwymi postawami serca!”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Za swojego ludu zbrodnie, W mękach widzi tak niegodnie, Zsieczonego zbawcę dusz. Pro peccatis suce gentis, vidit Iesum in tormentis, et flagellis subditum. * * * Stacja ósma Jezus spotyka niewiasty Jerozolimskie płaczące nad Nim Jezus spogląda i wzbudza łzy nawrócenia C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza. 23, 27-29. 31 A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?”. ROZWAŻANIE Mistrz Jezus, na Kalwaryjskiej Drodze, nie przestaje formować naszego człowieczeństwa. Spotykając kobiety jerozolimskie zbiera w swym spojrzeniu prawdy i miłosierdzia łzy współczucia dla Niego. Bóg, który zapłakał nad Jerozolimą, teraz uczy kobiety, by ich płacz nie był jedynie jałową zewnętrzną litością. Zachęca je, by rozpoznały w Nim los Niewinnego niesprawiedliwie skazanego i zniszczonego, jak zielone drzewo, „przez chłostę zbawienną dla nas”. Pomaga kobietom skonfrontować się z suchym drzewem ich własnych serc, aby doświadczyły błogosławionego bólu zasmucenia. Autentyczny płacz wybucha, kiedy oczy wyznają łzami nie tylko grzech, ale także ból serca. Wówczas są to łzy błogosławione, jak łzy Piotra, znak żalu i dowód nawrócenia, które odnawiają w nas łaskę Chrztu. Pokorny Jezu, w Twym cierpiącym, zmaltretowanym ciele, zniesławionym i wydrwionym, nie umiemy rozpoznać ran naszych niewierności i naszych ambicji, naszych zdrad i naszego buntu. To są rany, które jęczą i proszą o balsam naszego nawrócenia, podczas gdy my dzisiaj nie umiemy już płakać nad własnymi grzechami. Przyjdź, Duchu Prawdy, Napełnij nas darem Mądrości! W świetle Miłości, która zbawia, daj nam poznać naszą nędzę, daj „łzy, które odpuszczają winę, i płacz, który przynosi przebaczenie”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Matko, coś miłości zdrojem, Spraw niech czuję w sercu moim, Ból twój u Jezusa nóg. Eia mater, fons amoris, me sentire vim doloris, fac, ut tecum lugeam. * * * Stacja dziewiąta Jezus upada po raz trzeci Jezus swoją słabością umacnia nas w naszej słabości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza 22, Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole… Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci”. Przy swoim trzecim upadku Jezus wyznaje miłość, którą objął dla nas ciężar próby i ponawia wezwanie, by iść za Nim w wierności aż do końca. Ale także pozwala nam spojrzeć poza zasłonę obietnicy: „Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy”. Upadki Jezusa są częścią tajemnicy Jego Wcielenia. Szukał nas w naszej słabości, schodząc aż na jej dno, aby podnieść nas ku Sobie. „W sobie samym ukazał nam drogę pokory, aby otworzyć nam drogę powrotu”. „Nauczył nas cierpliwości jako broni, która zwycięża świat”. Teraz, upadłszy na ziemię po raz trzeci, podczas gdy „współczuje naszym słabościom”, wskazuje nam sposób, aby nie upaść w czasie próby: wytrzymać, pozostać stałym i mocnym. Po prostu: „trwać w Nim”. Pokorny Jezu, wobec prób, które przesiewają naszą wiarę, czujemy się opuszczeni: jeszcze nie wierzymy, że te nasze próby były już Twoimi i że Ty zapraszasz nas po prostu, byśmy przeżywali je z Tobą. Przyjdź, Duchu Prawdy, w upadkach, które naznaczają naszą drogę! Naucz nas oprzeć się na wierności Jezusa, wierzyć w Jego modlitwę za nas, by przyjąć ten nurt mocy, którą jedynie On, Bóg-z-nami, może nam dać! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Spraw, by serce me gorzało, By radością życia całą,Stał się dla mnie Chrystus Bóg. Fac ut ardeat cor meum in amando Christum Deum, ut sibi complaceam. * * * Stacja dziesiąta Jezus z szat obnażony Jezus pozostaje nagi, by nas przyoblec w synowskie szaty C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 23-24 Żołnierze zaś. wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: „Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć”. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze. ROZWAŻANIE Jezus pozostaje nagi. Ikona Chrystusa obnażonego z szat jest bogata w biblijne odniesienia: odsyła nas do pierwotnej niewinnej nagości i do wstydu upadku. W pierwotnej niewinności nagość była szatą chwały człowieka: jego przejrzystej i pięknej przyjaźni z Bogiem. Wraz z upadkiem, harmonia tej relacji rozsypuje się, nagość wiąże się z cierpieniem wstydu i nosi w sobie dramatyczne wspomnienie utraty. Nagość jest synonimem prawdy bycia. Jezus, obnażony ze swoich szat, tka z Krzyża nową szatę synowskiej godności człowieka. Ta tunika bez szwów pozostaje tam, w całości dla nas: szata Jego Boskiego synostwa nie rozdarła się, ale z wysokości Krzyża, została nam podarowana. Pokorny Jezu, przed Twoją nagością odkrywamy istotę naszego życia i naszej radości: być w Tobie synami Ojca. Ale wyznajemy także nasz opór, by objąć ubóstwo jako zależność od Ojca, by przyjąć nagość jako synowską szatę. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam uznać i błogosławić w każdym obnażeniu, które cierpimy, spotkanie z prawdą naszego bycia, spotkanie z odkupieńczą nagością Zbawiciela, trampolinę do skoku ku synowskiemu uściskowi z Ojcem. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Matko ponad wszystko świętsza, Rany Pana aż do wnętrza, W serce me głęboko wpój. Sancta mater, istud agas, Crucifixi fige plagas,cordi meo valide. * * * Stacja jedenasta Jezus przybity do krzyża Jezus wywyższony nad ziemię przyciąga wszystkich do siebie C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 18-22 Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: „Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim”. Odparł Piłat: „Com napisał, napisałem”. ROZWAŻANIE Ukrzyżowany Jezus znajduje się w centrum; królewski napis na Krzyżu otwiera głębię tajemnicy: Jezus jest Królem, a Krzyż jest Jego tronem. Królewskość Jezusa, wyrażona w trzech językach, jest orędziem uniwersalnym: dla prostaczka i dla mędrca, dla ubogiego i dla możnego, dla tego, kto powierza się Prawu Bożemu i dla tego, kto pokłada ufność we władzy politycznej. Obraz Ukrzyżowanego, którego żaden ludzki trybunał nie zdoła nigdy zdjąć ze ścian naszego serca, pozostanie na zawsze królewskim Słowem Prawdy: „Światło ukrzyżowane, które oświeca ociemniałych”, „skarb ukryty, który tylko modlitwa może odkryć”, serce świata. Jezus nie króluje narzucając władzę z tego świata, „nie dysponuje żadnym legionem”. „Jezus króluje przyciągając”: Jego magnesem jest miłość Ojca, która w Nim daje się nam „aż do nieskończonego końca”. „Nic się nie schroni przed Jego żarem”. Panie Jezu, ukrzyżowany dla nas! Ty jesteś wyznaniem wielkiej miłości Ojca ku ludziom, ikoną jedynej wiarygodnej prawdy. Przyciągnij nas ku Sobie, abyśmy nauczyli się żyć „dla miłości Twojej miłości”. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam wybierać zawsze „Boga i jego wolę wbrew interesom świata i jego potęgom, abyśmy odkryli w zewnętrznej niemocy Ukrzyżowanego zawsze nową moc prawdy”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Widzi Syna wśród konania, jak samotny głowę skłania tam ,gdy oddawał ducha już. Tui Nati vulnerati, dignati pro me pati, * * * Stacja dwunasta Jezus umiera na Krzyżu Jezus przeżywa swoją śmierć jako dar miłości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 28-30 Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: „Pragnę”. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: „Wykonało się!” I skłoniwszy głowę oddał ducha. „Pragnę”. „Wykonało się”. W tych dwóch słowach Jezus ukazuje nam, patrząc na ludzkość, a zarazem patrząc na Ojca, żarliwe pragnienie, które przenikało całą Jego osobę i Jego misję: miłość do człowieka i posłuszeństwo Ojcu. Miłość horyzontalna i miłość wertykalna: oto plan Krzyża. A z punktu spotkania się tych dwóch miłości, z miejsca, w którym Jezus skłonił głowę, wytryskuje Duch Święty, pierwszy owoc Jego powrotu do Ojca. W tym życiowym tchnieniu spełnienia widoczne jest odwołanie się do dzieła stworzenia, teraz odkupionego. Ale także odwołanie się do wszystkich nas, wierzących w Niego, abyśmy „dopełnili w naszym ciele braków udręk Chrystusa”. Aż wszystko się spełni! Panie Jezu, który umarłeś dla nas! Ty prosisz, aby dawać, umierasz, aby obdarzać, i zarazem pozwalasz nam dostrzec w darze z siebie gest, który tworzy przestrzeń jedności. Przebacz ocet naszej odmowy i naszego niedowiarstwa, przebacz głuchotę naszego serca na Twój krzyk pragnienia, który wciąż wznosi się z bólu tak wielu braci. Przyjdź, Duchu Święty, dziedzictwo Syna, który umiera dla nas: bądź przewodnikiem, który „prowadzi nas do całej prawdy” i „korzeniem, który nas strzeże w jedności”! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie niechaj duch podziela mój Vidit suum dulcem Natum morientem, desolatum, cum emisit spiritum. * * * Stacja trzynasta Jezus zdjęty z krzyża i powierzony Matce Ciało Jezusa obejmują ramiona Matki C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. ROZWAŻANIE Przebity bok Jezusa z rany staje się otwartymi drzwiami do serca Boga. Tutaj Jego nieskończona miłość do nas pozwala się czerpać niczym woda, która ożywia, i napój, który w niewidzialny sposób syci i odradza. Także my zbliżamy się do Jezusowego ciała, zdjętego z Krzyża i złożonego w ramionach Matki. Zbliżamy się „nie idąc, lecz wierząc, nie krokami ciała, lecz wolną decyzją serca”. W tym ciele bez ducha rozpoznajemy siebie jako Jego zranione i cierpiące członki, lecz bezpieczne w miłosnym uścisku matki. Ale rozpoznajemy także siebie jako matczyne ramiona, mocne i czułe zarazem. Otwarte ramiona Kościoła Matki są jak ołtarz, który daje nam Ciało Chrystusa, przy którym stajemy się jego mistycznym Ciałem. Panie Jezu, powierzony Matce, będącej obrazem Kościoła Matki! Przed ikoną Piety uczymy się przylgnięcia do owego tak miłości, oddania i gotowości, zaufania i konkretnej troski, delikatności, która uzdrawia i wzbudza radość. Przyjdź, Duchu Święty, prowadź nas jak prowadziłeś Maryję, w promieniejącej darmowości miłowania „rozlanego w sercach naszych z darem Twojej obecności”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Daj pobożnie z Twymi łzami, Mieć Twój ból z Ukrzyżowanym,Póki tym nie przejmiesz mnie. Fac me tecum pie flere, Crucifixo condolere, donec ego vixero. * * * Stacja czternasta Jezus złożony do grobu Ziemia ciszy i oczekiwania strzeże Jezusa, płodne ziarno nowego życia C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 40-42 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. ROZWAŻANIE Ogród, z jego kolorami symbol życia, przyjmuje tajemnicę człowieka stworzonego i odkupionego. W ogrodzie Bóg umieścił swoje stworzenie, a potem zeń wypędził po upadku. W ogrodzie miał miejsce początek Męki Jezusa, i w ogrodzie nowy grób przyjmuje nowego Adama, który wraca do ziemi, matczynego łona, strzegącego żyznego ziarna, które obumiera. To czas wiary, która milcząco czeka, i nadziei, która na uschniętej gałęzi dostrzega pojawiający się pączek, zapowiedź zbawienia i radości. Teraz głos „Boga rozbrzmiewa w wielkiej ciszy serca”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Gdy ulegnie śmierci ciało, Obleczona wieczną chwałą, Dusza niech osiągnie raj. Amen. Quando corpus morietur, fac ut animc donetur paradisi gloria. Amen. Tekst polski: Radio Watykańskie
Antykatolicki szał narasta, nie tylko w świecie, ale i tu, w Polsce. Może czasem nawet w naszym bliskim sąsiedztwie. Dzieją się rzeczy straszne: kapłani są fizycznie atakowani, kościoły i miejsca poświęcone są dewastowane, a w przestrzeni publicznej dochodzi do bluźnierstw… Co w tej sytuacji może zrobić katolik? Komu może zaufać i powierzyć swoje troski i niepokoje? Odpowiedź jest jasna. Bo znakiem zwycięstwa jest Chrystusowy Krzyż! To u jego stóp trzeba uklęknąć i gorąco się modlić. Także o to, by w trudnych chwilach nie zabrakło nam sił do mężnego wyznawania wiary. W tak trudnych dla katolików chwilach wiele osób bliskich jest popadania w stan rozpaczy. Nie tędy droga! Gdy świat przepełniony jest grzechem, chrześcijanin nie może zapominać o sile modlitwy. Dlatego dziś trzeba zwrócić się w stronę Chrystusowego Krzyża – znaku zbawiania, znaku zwycięstwa nad złem. Jest ku temu okazja – modlitewna akcja „Polska Pod Krzyżem”. Niech zatem 14 września 2019 roku, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego – nie tylko we Włocławku, ale we wszystkich polskich rodzinach, domach, wspólnotach, parafiach – wierni zwrócą się w stronę Krzyża. Ale nie jednorazowo! Pod Krzyżem trzeba trwać, nie może być to okazjonalna „akcja”, ale postawa życiowa. Wesprzyj nas już teraz! „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 25-27). Niech więc dziś życie Maryi – Matki Bolesnej, która trwała pod Krzyżem swego Syna – będzie dla nas wzorem. – Wierzymy, że Maryja podpowiada nam do ucha: „Stańcie pod Krzyżem, idźcie do Chrystusa, On wam pomoże, On was uratuje”. Na Krzyżu wszystko się zaczęło – tam dokonało się zbawienie, zgładzenie grzechów i tam narodził się Kościół. Teraz, żeby myśleć o odnowie Kościoła, myśleć o ratunku – trzeba się zatrzymać i zacząć od nowa – przyjąć zbawienie Jezusa Chrystusa, wyznać wiarę w Niego i towarzyszyć Mu, mówiąc: Jezu, chcemy pełnić Twoją wolę – mówił na antenie „Radia Maryja Maciej Bodasiński, organizator „Polska Pod Krzyżem”. – Mamy 100 proc. pewności, że Pan Bóg usłyszy wołanie dziecka, szczery krzyk narodu i wyleje na nas Łaski konieczne do tego, żeby Kościół polski odnawiać i cały nasz kraj ratować – dodał. Lech Dokowicz wskazał zaś, że akcja modlitewna „Polska pod Krzyżem” jest „skupieniem się nad tym, co zawsze było siłą narodu polskiego”. – A była nią – obok maryjności i kultu świętych – właśnie pasyjność, czyli zakochanie w Krzyżu Chrystusa, które daje siłę, jakiej świat nie jest w stanie rozpoznać ani w żaden sposób docenić – podkreślił. „Polska pod Krzyżem” stanowi rozwinięcie wcześniejszych inicjatyw modlitewnych – „Różańca do granic” oraz „wielkiej Pokuty”. – Jest to faktycznie rozwinięcie duchowe tych poprzednich wydarzeń, w których prosiliśmy Pana Boga o przebaczenie grzechów, jakie zostały popełnione masowo w naszym narodzie. W „Różańcu do granic” razem z Maryją otaczaliśmy Polskę modlitwą i prosiliśmy też o błogosławieństwo dla krajów ościennych. Kiedy z Maryją się wędruję, to myślę, że większość ludzi wierzących wie, że wcześniej czy później ta droga prowadzi na Golgotę – dodał Dokowicz. Trwanie pod Krzyżem ma dziś – w czasie ataków na Kościół i istnienie Znaku Chrystusa w przestrzeni publicznej – szeroki kontekst. Jest potwierdzeniem wierności i potwierdzeniem wiary, że trwanie przy Krzyżu oznacza ocalenie – swojej duszy, wiary, ale też i tożsamości Polski, która przeszło tysiąc lat temu ściśle związała się z Krzyżem. Bądźmy pod Krzyżem – wszędzie! Dlatego 14 września 2019 roku – bez względu na to czy dotrzemy na Lotnisko Kruszyn pod Włocławkiem, czy pozostaniemy w miejscach zamieszkania – bądźmy razem pod Krzyżem. Prośmy Pana Boga o potrzebne Łaski dla swoich rodzin, bliskich, sąsiadów, nieznajomych oraz dla naszej Ojczyzny. Metropolita krakowski zwrócił się z prośbą, by dołożyć starań, by tego dnia – w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, w każdej parafii Archidiecezji Krakowskiej zostało zorganizowane czuwanie modlitewne, w którego planie znajdzie się nabożeństwo Drogi Krzyżowej lub adoracja krzyża (taka, jak w Wielki Piątek) oraz Msza święta z adoracją Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Na tan apel powinien odpowiedzieć każdy wierny. „Wszystko to uczyńcie w duchu miłości do Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który odkupił nas przez dobrowolną mękę na krzyżu. Nam, chrześcijanom, znak krzyża przypomina o Jego nieskończonej miłości do każdego człowieka. Jednakże krzyż wskazuje również na to, że ta Nieskończona Miłość jest ciągle blisko nas. Jezus zmartwychwstały, który umarł na krzyżu z miłości do nas, jest obecny w naszych świątyniach w Eucharystii – z całym swoim bóstwem i majestatem, prawdziwie i rzeczywiście. Nie możemy być obojętni na taką Miłość. Tylko zbliżenie się do Niej da każdemu z nas siłę i pokój ducha” – wskazał abp Marek Jędraszewski. „Dziś, gdy tyle sił duchowego zła uderza w Kościół i w ludzi wierzących, dajmy się zaprowadzić Maryi pod krzyż Chrystusa. Ona stamtąd poprowadzi nas do naszych świątyń, gdzie Jej Syn, a nasz Pan i Bóg cierpliwie na nas czeka” – dodał. Bądźmy więc pod Krzyżem – wszędzie – od wschodnich po zachodnie krańce Polski, od Bałtyku, aż po szyty gór, aż po Giewont, gdzie wciąż – mimo pomysłów usunięcia – wciąż jest obecny „Znak Sprzeciwu”. „Podwyższenie Krzyża”, czyli? Jednymi z najcenniejszych relikwii, jakie posiada Kościół katolicki, są te związane z Krzyżem, na którym umarł Chrystus. 14 września Kościół obchodzi Święto Podwyższenia Krzyża Świętego. To w tradycji dzień odnalezienia zaginionych relikwii Krzyża Zbawiciela przez św. Helenę. Zrównanie bowiem z ziemią Świętego Miasta i trwające, nasilone represje ze strony Imperium Romanum spowodowały zaginięcie Krzyża, na którym umarł Pan. Poszukiwania rozpoczęły się dopiero ponad 250 lat później. W roku 326 (13 lub 14 września) udało się to św. Helenie. Jak odnotował św. Święty Cyryl Jerozolimski, fragment Krzyża podzielono na małe części i rozesłano po prawie wszystkich kościołach w okolicy. W 614 roku na Jerozolimę uderzyli Persowie i zabrali Krzyż z kościoła Bożego Grobu. Odzyskał go w 628 roku bizantyjski cesarz Herakliusz, który po bojach z Persami zawarł z nimi pokój, którego warunkiem był zwrot bezcennej Relikwi. Marcin Austyn *** „Polska Pod Krzyżem” – Lotnisko Kruszyn k. Włocławka – PROGRAM: 09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu. 10:45 Zawiązanie wspólnoty. 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne. 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz. 13:00 Przerwa na posiłek. 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia. 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego. 17:30 Konferencja: ks. Dolindo Ruotolo oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa. 20:00 Droga Krzyżowa. 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu. 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli(Święto Matki Bożej Bolesnej) OGŁOSZENIE „Polska Pod Krzyżem” we Włocławku – pielgrzymka autokarowa z Krakowa – Sanktuarium Najświętszej Rodziny. Wyjazd sobota, 14 września, godz. spod domu katechetycznego. Powrót do Krakowa w niedzielę 15 września po zakończeniu Mszy Świętej, która rozpocznie się o godzinie 3:00 nad ranem. Koszt pielgrzymki 40 złotych. Są wolne miejsca. Zapisy w dni powszednie od 15:30 do 19:00 w Parafii Sanktuarium Najświętszej Rodziny na ul. Aleksandry 1. Kontakt telefoniczny: Pan Andrzej 791 594 708 czynny w godzinach – oraz 19:30 – 20:30Pani Paulina 884 871 915 czynny w godz. 11:00 – 21:00
Wielki Piątek to drugi dzień Triduum Paschalnego. W ten dzień podobnie jak w następującą po nim Wielką Sobotę w Kościele Katolickim nie sprawuje się Mszy tryumfalnym wjeździe do Jerozolimy, po Ostatniej Wieczerzy i mowie pożegnalnej Jezusa Chrystusa, zostaje on wskazany przez Judasza Iskariotę jako ten, który podburza lud przeciw władzy, zostaje on uwięziony, osądzony i stracony. Wydarzenia z Wielkiego Piątku są bezpośrednim następstwem wydarzeń Wielkiego Czwartku i stanowią upamiętnienie męki i śmierci Chrystusa Pana. Jezus Chrystus prosi wszechmogącego Ojca by ten odsunął od Niego „ten kielich” jeśli zechce. W czasie Paschy Chrystus nie wypił ostatniego, czwartego kielicha, który kończył wieczerzę paschalną - powiedział, że odtąd nie będzie już pił wina dopóki nie nadejdzie Królestwo Boże. Ostatnim kielichem, który miał wypić Chrystus był kielich Jego ofiary, który miał skończyć Jego Paschę, który miał dopełnić Jego mistyce pojęcia „tego kielicha” ujrzeć można wyraźnie, że pomimo iż Jezus Chrystus jest Logosem, który stał się człowiekiem, Jego człowieczeństwo jest całkowicie prawdziwe – boi się bowiem i modli o to, by Bóg oszczędził mu cierpienia, chociaż brak skażenia grzechem mobilizuje go do zaznaczenia, że chce mimo wszystko wypełnienia się woli Ojca w Niebie. Jezus Chrystus symbolicznie staje się nowym Adamem, człowiekiem odnowionym, bezgrzesznym, do końca posłusznym woli Ojca Wszechmogącego. W księdze rodzaju Adam stworzony został bez skazy zła, naturalnie dobry, ale z własnej woli wybrał zło, zrywając owoc z drzewa poznania dobra i zła, stał się kimś, kto uważał, że panuje nad dobrem i złem. Jezus Chrystus w całkowitej pokorze nie tylko nie zrywa owocu z drzewa poznania, ale sam w swojej pokorze zostaje przybity do drzewa Krzyża, na którym faktycznie w tamtej chwili panowało jednocześnie dobro i zło, realny kontrast między tym co piękne – jak ofiara za bliskich, i tym co przerażające, jak śmierć Logos stał się również niejako nowym patriarchą Józefem – jego bracia z zawiści zechcieli go zniszczyć, wydali go obcym, a on stał się ocaleniem dla obcych i finalnie wybaczył i uratował swoich braci. Tak samo Chrystus zostaje wydany przez swój własny lud poganom, zostaje zabity, ale później on sam rozciąga swoją władzę uświęconą miłością na cały świat, który ma czekać, aż Ci, którzy w niego nie wierzą się nawrócą, w tym ci, którzy są etnicznie i historycznie jego braćmi. Najmocniej kojarzonym z Wielkim Piątkiem wydarzeniem jest Droga Krzyżowa jej rozważanie zaczyna się od momentu skazania Jezusa Chrystusa na śmierć i kończy złożeniem Go do grobu. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej powstało w Jerozolimie, jego celem była chęć upamiętnienia „Via Dolorosa”, czyli drogi jaką odbył Jezus Chrystus od sądu namiestnika Poncjusza Piłata na Golgotę. Tradycyjne 14 stacji Drogi Krzyżowej wprowadził w I połowie XVIII w. św Leonard z Porto Maurizio. W 1741 Benedykt XIV wydał Breve, którym zapoczątkował erygowanie w kościołach parafialnych Drogi Krzyżowej. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej zaczęło się intensywnie rozwijać we Włoszech i w środowisku niderlandzkich katolików. Mimo, że to nabożeństwo może być odprawiane codziennie, jest kojarzone zazwyczaj z piątkami Wielkiego Drogi Krzyżowej zazwyczaj umieszczone są na obrazach znajdujących się na ścianach kościołów lub w plenerowych kalwariach. Odprawienie Drogi Krzyżowej w kościele, w którym jest erygowana daje możliwość uzyskania odpustu Wielki Piątek jak zauważono wyżej, nie ma Mszy Świętej, jednak poza Nabożeństwem Drogi Krzyżowej sprawowana jest Liturgia Męki Pańskiej, którą od Mszy Świętej, pomijając wymiar mistyczny różni fakt, że nie dokonuje się w niej konsekracji, ale używa Hostii konsekrowanych Męki Pańskiej zawiera w sobie I czytanie, które przedstawia mękę i cierpienie Mesjasza w Księdza Izajasza, Psalm 31 z refrenem „Ojcze w Twe ręce składam Ducha Mego” przywołujący słowa, które Jezus Chrystus powiedział na Krzyżu, II czytanie przedstawia śmierć krzyżową najwyższego Arcykapłana według Listu do Hebrajczyków. Ewangelia czytana w czasie LiturgiiMęki Pańskiej to opis Męki Jezusa Chrystusa z Ewangelii św Jana – od Niedzieli Męki Pańskiej wyróżnia Wielki Piątek fakt, że podczas tejże Niedzieli co roku jest czytana albo Ewangelia według św. Mateusza, albo Ewangelia według św. Marka, albo Ewangelia według św. Łukasza podczas gdy Liturgia Męki Pańskiej przewiduje tylko Ewangelię według św. Ewangelii następuje sięgającą starożytności modlitwa ludu Bożego składająca się z 10 wezwań – za Kościół święty, za papieża, za wszystkie stany Kościoła, za katechumenów, o jedność chrześcijan, za Żydów, za niewierzących w Chrystusa, za niewierzących w Boga, za rządzących państwami, za strapionych i cierpiących. Po modlitwie ludu Bożego dochodzi do odsłonięcia Krzyża, podczas którego kapłan trzy razy śpiewa „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata” a lud odpowiada „Pójdźmy zpokłonem”. Po Adoracji Krzyża następuje rozdanie wiernym komunii świętej – konsekrowanej w Wielki Czwartek. W Polsce zazwyczaj po Liturgii Męki Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do grobu pańskiego w zamontowanej w bocznej części kościoła kaplicy i wystawia się go do Adoracji Wiernych. Wielki Piątek to etap przed ciszą Wielkiej Soboty, która ma zwiastować chwałę Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Wierni Chrystusa mogą w ten dzień wejść w przestrzeń jego ran ikontemplować to, co poprzedzało największe wydarzenie w historii – ofertyMateriały promocyjne partnera
a obok krzyża jezusowego stały