Masturbacja najczęściej podejmowana jest przez osoby między 15. a 24. rokiem życia, a jej częstość wraz z wiekiem maleje. 1 mężczyzn najczęściej rezygnuje z tej formy zaspokojenia seksualnego, kiedy ma możliwość podejmowania kontaktów seksualnych w parze, niemniej jednak, dla części pozostaje jedną z regularnych form
Z wielu ostatnich publikacji naukowych i badań wynika, że regularny wytrysk u mężczyzn może obniżyć ryzyko raka prostaty. W przypadku kobiet z dysfunkcją seksualną regularna stymulacja, może pomóc zwiększyć pożądanie i wrażliwość seksualną. Nadmierna masturbacja oraz poczucie winy. A kiedy masturbacja staje się problemem?
drugim przypadku napięcie seksualne u mężczyzn po 35 roku życia powoli obniża się, osiągając poziom średni w wieku od 45 do 55 lat. Kobieta natomiast, w tym okresie znajduje się u szczytu swoich możliwości. Wiek harmonii seksualnej przypada, więc na lata między 35 a 45 rokiem życia - napięcie seksualne
Czy masturbacja u mężczyzny (dwa trzy razy w tygodniu) osłabia jego nasienie a zarazem płodność? Jeśli chciałbyś zrobić sobie badania nasienia, to okaże się, że po tygodniu masturbowania się, nasienie może być ubogie w plemniki. Jeśli przestaniesz się masturbować to ilość plemników wróci do wartości wyjściowej.
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki: Teraz jest Cz maja 11, 2023 17:35: Strona główna forum » Różności » Sam wymyśl temat » Różności » Sam wymyśl temat
Masaż prostaty u lekarza jest metodą diagnostyczno-terapeutyczną. Lekarz wykonuje go per rectum, czyli przez odbyt. Aby zminimalizować ryzyko bólu w trakcie badania, w okolicach odbytu nanoszony jest żelowy środek znieczulający. Masaż prostaty w klinice wymaga z kolei ułożenia pacjenta na boku lub przyjęcia pozycji łokciowo-kolanowej.
. Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać Przyłapałam na tym męża. Czy on mnie już nie kocha? Data utworzenia: 26 września 2015, 20:00. Masturbacja to czynność, która nie jest obca żadnemu mężczyźnie. Kiedy żona przyłapuje na niej męża, jest zszokowana i zaczyna podejrzewać, że może oznaczać to koniec uczucia w związku. Czy podejrzenia żon są słuszne? Przyłapałam męża na masturbacji. Czy on mnie już nie kocha? Foto: PantherMedia Masturbacja to bardzo drażliwy temat, zwłaszcza jeśli dotyczy żonatych mężczyzn. Kobiety odbierają takie zachowanie za niemalże równoznaczne z brakiem miłości czy chęci współżycia. Na forach kobiety dzielą się doświadczeniami i wspólnie zastanawiają się, jaka może być przyczyna tego, że ich mąż się masturbuje. Jedna z użytkowniczek dostrzegła problem po kilku miesiącach od narodzenia dziecka. Tak go opisała na forum – On ma ciągle wymówki, bo to dziecko nie śpi albo rano wcześnie trzeba wstać itp. Nie przyłapałam go, ale wiem, że to robi, bo normalnie nie zamyka się w łazience, a rano tak – jak ja jeszcze śpię albo ja idę spać, a on dłuuuuugo siedzi przed telewizorem w drugim pokoju. Kiedyś jak się obudziłam o 3 bad ranem i poszłam zobaczyć, czy śpi, to zesztywniał i natychmiast poleciał do łazienki. Siku mu się raczej nie chciało, bo nie było słychać. Co mam zrobić jak go ewidentnie przyłapię??Bo jak go podgaduję, to udaje, że nie wie o co chodzi!. Głosy internautek były podzielone. Jedne zgadzały się co do tego, że jest to objaw braku zainteresowania żoną i czas najwyższy spakować walizki. Inne próbowały doradzić, co w takiej sytuacji zrobić. Jedna z pań napisała – „Może sama kiedyś się do niego zacznij dobierać, to może zamiast robić to samotnie w tajemnicy przed Tobą, będziecie się bawić razem....–”- czy o taką radę chodziło zatroskanej żonie? Na temat tego problemu wypowiedziała się psycholog z Warszawy Katarzyna Binkiewicz – „Taka sytuacja może wzbudzać wiele skrajnych emocji. Możemy czuć złość i bezradność. Pojawić się może także poczucie odtrącenia czy lęk o utratę atrakcyjności. Nierzadko masturbacja jest dla kobiety synonimem zdrady. Warto wtedy spokojnie usiąść i porozmawiać z partnerem mówiąc wprost o swoich uczuciach i jednocześnie starać się zrozumieć motywacje partnera – t”łumaczy Binkiewicz. –„ Odkrycie faktu, że partner się onanizuje, jest dla wielu kobiet niezwykle trudne i bolesne. Często upatrują one winy w sobie, a masturbację partnera rozpatrują w kategoriach odrzucenia. Nierzadko pojawia się wtedy lęk i poczucie braku akceptacji, szczególnie gdy masturbacja wpływa na jakość współżycia w związku.” Zazwyczaj reakcja kobiety w takiej sytuacji jest jedna – milczenie. Udajemy, że nic się nie stało, doszukując się coraz to nowych wyjaśnień dla tej sytuacji. Kiedy kobieta nakryje ukochanego męża na masturbacji, czuje się tak, jakby została zdradzona. Według pani psycholog należy jednak zmierzyć się z problemem i spróbować rozmowy z partnerem. Ucieczka od tematu nie zmieni sytuacji, a może spowodować jeszcze większą frustrację. Taka rozmowa zapewne zadziała oczyszczająco, a podczas niej najważniejsza jest szczerość i otwartość na partnera. – „Warto wspólnie zastanowić się nad tym, jakie znaczenie dla każdego z partnerów ma masturbacja, a także ”„czy jej pojawienie się związane jest z brakiem zaspokojenia potrzeb seksualnych partnera – ”radzi Binkiewicz. Zdarza się, że jednak rozmowa nie przynosi skutków i ukochany wraca do tej czynności. Czy w takim wypadku należy zacząć się martwić o swój związek? – „Problem pojawia się wtedy, gdy masturbacja zastępuje partnerowi współżycie seksualne i staje się substytutem bliskości. Kompulsywna masturbacja może być jednym z objawów uzależnienia, wtedy konieczna może się okazać wizyta u specjalisty” – mówi psycholog, Katarzyna Binkiewicz. Masturbacja jest bardzo naturalną czynnością i potrzebą każdego mężczyzny. Jeśli jednak zaczyna ona przeszkadzać w intymnym życiu partnerów i staje się jedynym źródłem zaspokojenia, warto zacząć rozwiązywanie problemu od rozmowy. Może się okazać, że partner też nie czuje się komfortowo z tym, co robi. Znalezienie wyjścia z tej sytuacji nie będzie łatwe, jednak chęć przywrócenie porządku w uczuciach i w naszym życiu erotycznym powinno być naszym celem. Zobacz także: /3 Przyłapałam męża na masturbacji. Czy on mnie już nie kocha? PantherMedia Masturbacja to czynność, która nie jest obca żadnemu mężczyźnie. Kiedy żona przyłapuje męża na niej jest zszokowana i zaczyna podejrzewać, że może oznaczać to koniec uczucia w związku /3 Przyłapałam męża na masturbacji. Czy on mnie już nie kocha? 123RF Głosy Internautek były podzielone. Jedne zgadzały się co do tego, że jest to objaw braku zainteresowania żoną i czas najwyższy spakować walizki /3 Przyłapałam męża na masturbacji. Czy on mnie już nie kocha? 123RF Na temat tego problemu wypowiedziała się psycholog z Warszawy, Katarzyna Binkiewicz - Taka sytuacja może wzbudzać wiele skrajnych emocji Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Mój problem to częsta masturbacja, mimo że mam 30 lat. To chyba nie jest normalne, prawda? Czy w tej sytuacji mogę zostać dawcą nasienia dla banku spermy? 2010-09-16, 17:23Gandzio ~ Masturbacja z taką częstością może niestety wskazywać na pewne zaburzenia seksualne. To nie jest normalny stan. Oczywiście nie przeszkadza to w oddaniu nasienia do banku nasienia. 2010-09-17, 00:38yudim ~ Co powinienem zrobić, by wyleczyć się z masturbacji? Czy powinienem pójść do seksuologa? 2010-09-17, 08:57Gandzio Moim zdaniem warto byłoby pójść do psychologa, pomóc może jednak także seksuolog. Najważniejsza jest jednak Twoja silna wola. Powinieneś zaprzestać także oglądania pornografii, ponieważ niestety sprzyja to częstej masturbacji. 2010-09-17, 13:57yudim Więc rzeczami takimi jak częsta masturbacja zajmuje się raczej psycholog, a nie seksuolog? Od czego w takim razie jest seksuolog? 2010-09-17, 23:19Gandzio Chodzi o to, że zaburzeniami tymi mogą się zajmować zarówno psycholodzy, jak też i seksuolodzy, ale różnica polega na tym, że obszar problemów, jak i spojrzenie na problem obu terapeutów różnią się znacznie między sobą. Psycholog/psychiatra może spojrzeć szerzej na problem. 2010-09-18, 09:01yudim Strony: 1 wątkii odpowiedzi ostatni post
masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie Autor Wiadomość Dołączył(a): Pt cze 12, 2009 18:26Posty: 80 masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie ks. Pawlukiewicz mówił, że "biedne są te żony mężczyzn, którzy się od lat masturbowali"... czy to prawda? Czy macie takie doświadczenia? So paź 26, 2013 18:18 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie Nie. Nieprawda. So paź 26, 2013 19:06 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie @ BretaBo? So paź 26, 2013 19:28 koala Dołączył(a): Pt cze 12, 2009 18:26Posty: 80 Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie ks. Pawlukiewiczowi chodziło o to, że potem tacy mężowie żony traktują jak rzecz do zaspakajania popędu i do przyjemności i bardziej takim mężczyznom zależy na swojej przyjemności niż na tym by sprawić przyjemność żonie. Wymyślają w łóżku różne pozycje i różne takie..., które nie zawsze żonie się podobają...jak to u Was było? So paź 26, 2013 19:33 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie @ koalaNie wszyscy samogwałciciele tak będą postępować, ale istnieje niebezpieczeństwo... So paź 26, 2013 19:36 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie MIXer napisał(a):@ Breta Bo?Bo... przy takiej "relacji wynikania" to naprawdę trzeba dużo złej woli ze strony autora takiego stwierdzenia. Nie traktujcie ludzi jak kretynów, bez własnej woli, rozumu, których zachowanie jest automatyczne i podlega prostemu algorytmowi - bo to opresyjne. Zwłaszcza dla mężczyzn, więc tym bardziej się dziwie, że takie opinie lecą własnie od napisał(a):ks. Pawlukiewiczowi chodziło o to, że...ok...koala napisał(a):potem tacy mężowie żony traktują jak rzecz do zaspakajania popędu i do przyjemnościTraktowanie osoby w związku przedmiotowo (a seks jest elementem związku) to jest generalnie zła relacja, do poprawki, że tak powiem. Problem tkwi nie w aspektach seksualnych (a doszukujesz się tylko ich przez jakieś wynikanie z masturbacji), a w braku umiejętności funkcjonowania w związku. Może wynikać z braku wzorców związku jako takiego, czy generalnej niedojrzałości psychicznej/emocjonalnej. Co się kwalifikuje do terapii. Jeżeli jesteś z delikwentem o taki podejściu to owszem, jesteś "biedna", ale akurat fakt zaistnienia masturbacji(lub nie) jest Twoim najmniejszym problemem. koala napisał(a):bardziej takim mężczyznom zależy na swojej przyjemności niż na tym by sprawić przyjemność żonie. Brak edukacji, zła relacja, nieumiejętność komunikowania. Facet, który nie myśli o przyjemności swojej ukochanej, bądź kobieta o przyjemności ukochanego to są istoty samolubne, choć nie zawsze wynika to ze złej woli, często z bezmyślności. To znów się wiąże z uczuciami, umiejętnościami budowania związku i zwykłą dobrą że często kobiety tkwią w takich układach i tyko sobie pochlipują w kącie, jest wynikiem wtryniania jakiegoś kulturowego masochizmu. Jeżeli w relacji seksualnej czujesz, że Twoja przyjemność jest pomijana, bierzesz delikwenta na poważną rozmowę i prawisz "słuchaj XYZ, ostatnio zauważyłam, że w sytuacjach sypialnianych skupiasz się tylko na swojej przyjemności, czuję się pomijana, tak dalej być nie może. Może masz jakieś pomysły by to zmienić, ja mam takie...".Jeżeli nie jesteś gotowa na przeprowadzanie takich rozmów - z jakichkolwiek względów - nie pakuj się w małżeństwo. Jeżeli uważasz, że Twoje postulaty mogą do partnera nie dotrzeć - to samo. Trzy - osoba z którą jesteś w związku nie posiada wszechwiedzy na temat Twoich potrzeb i na odwrót Dobry (zdrowy, radosny, szczęśliwy, dający przyjemność, satysfakcjonujący) seks - rodziny katolickie nie są tu żadnym wyjątkiem, serio - zaczyna się przede wszystkim od rozmowy o nim. Warto brać pod uwagę, że jeśli w związku nastąpiła sytuacja o jakiej piszesz, to często jest to wynikiem złej komunikacji - tzn. osoba, która czuje się pomijana z jakiś powodów nie komunikuje co jej sprawia największą frajdę i czego oczekuje, często też dlatego, że sama nie wie. I koło się zamyka. Teraz zagadka - zgadnij czemu mężczyźni częściej taką wiedzę o sobie posiadają statystycznie częściej, a kobiety mniej (to duże uproszczenie i przyrównanie do statystyki, absolutnie nie żaden truizm, żeby nie było) - ale to napisałam szeptem ok? koala napisał(a):Wymyślają w łóżku różne pozycje i różne takie..., które nie zawsze żonie się podobają...Niektórzy lubią w jednej pozycji, inni w różnych. Ludzka seksualność jest naprawdę obszernym tematem. Dobra relacja seksualna zakłada, że obie strony zgłaszają swoje pomysły i marzenia, potem rozważają czy jest to ok dla nich obojga, wprowadzają w czyn lub nie. Przy okazji starają się, żeby to wszystko nie było opresyjne, za to było równie przyjemne dla obojga. Czasem można się nieco "nagiąć" dla drugiej osoby, ale ona również powinna to uczynić dla Ciebie, by nikt nie czuł się coś się drugiej stronie nie podoba, to TEGO NIE ROBICIE. Zmuszanie się w sypialni do czegoś z czym się czujesz niekomfortowo (obojętnie czy to ze względów osobistych, higienicznych, religijnych itd.) nie jest dobre i jest symptomem złej relacji. Ponownie Dwa - ludzie mają różne temperamenty i różne potrzeby. I różne poziomy wyobraźni. "Różne pozycje i różne takie" to jest sposób na uniknięcie monotonii w sypialni - chociażby. Albo na .... sprawienie większej przyjemności kobiecie, gdyż różne pozycje w różnym stopniu stymulują różne miejsca, jednak to od konkretnej osoby zależy co wybierze i co jej sprawia większą przyjemność. Ja bym tak "różnych takich" nie demonizowała Trzy - nie mam pojęcia skąd obawy i jakieś już odgórne przekonanie, że jak mąż wymyśli coś, co żonie nie odpowiada to jakaś to mroczna i ciemna sytuacja, dla kobiety tragiczna. Mówi się wtedy "Przykro mi Kochanie, ale to co proponujesz nie odpowiada mi z takich a takich względów, musiałaby się zmusić i czuć się z tym źle". Koniec pieśni i wcale nie straszne. Masturbacja nie równa się "późniejsza zła relacja" @koala Ja przepraszam za takie wykłady, ale ... czasem nerw mi drga Wszystko co wymieniłaś w drugim poście to są PROBLEMY W RELACJI. Pojawiają się z różnych powodów, ale niezależnie od wcześniejszych doświadczeń erotycznych (z kimś czy solo). Naturalnie mogą występować w duecie, ale nie ma tam relacji wynikania. Jeżeli chciałabyś zobaczyć analogię, to wyobraź sobie zwykłego człowieka, ze zwykłym libido, zadowolonego z seksualnej strony swojego życia, który mówi "mężowie gorliwych katoliczek to będą bardzo biedni po ślubie, seks będzie beznadziejny, a one będą tylko w kościele siedzieć". I owszem, nie można wykluczyć, że trafi się jakiś przypadek kobiety, katoliczki, bardzo zaangażowanej w sprawy kultowe, która prywatnie (niezależnie od wiary) ma własne problemy ze sferą seksualną, zaś w jej związku pojawiają się problemy z komunikacją, brak jest zrozumienia i empatii. Ale tam nie ma wynikania z katolickich zasad dot. pożycia seksualnego, jest za to relacja do przepracowania i moje wnioski z kategorii zakręconych:1. Często spotykane tłumaczenia - motywowane zwykle religijnie - o tym, że ktoś z doświadczeniami w sferze seksualnej (soliści, czy też ci w duetach, czy zespołach ) przed związkiem o którym mowa, przez swoje wcześniejsze doświadczenia nie potrafi podtrzymać zdrowej relacji jest mijaniem się z problemem tak naprawdę. Problemem jest nieumiejętność budowania i funkcjonowania w szczęśliwej relacji. To, że często te problemy wychodzą akurat w sypialni jest wynikiem tego, że tam widać je być może jaskrawiej. Ale to wcale nie oznacza, że problem leży w sferze seksualnej i masturbacja ma z tym dużo Bardziej niż dochodzenie w kwestii kto się masturbował i ile (dużo, mało, raz) przydałoby się - zakładając, że ktoś rozważa stały związek - dokładne zorientowanie się co do tego czy i jedna i druga strona jest zdolna zbudować dobrą relację. A statystycznie ludzie z takim rozeznaniem mają problem. Droga @koalo, bardzo przepraszam, że teraz nieco personalnie i trochę sobie dopiszę, ale biorąc pod uwagę Twoje wcześniejsze posty, śmiem podejrzewać, że martwisz się o swój związek, który chciałabyś za jakiś czas zalegalizować. A może nie - już nie będę wnikać. Drugim moim wnioskiem też ogólnym i na wyrost - więc z góry przepraszam za sięganie do Twoich intymnych spraw - jest to, że chyba jeszcze nie debiutowałaś w kwestiach seksualnych. Podskórnie wyczuwam dużo lęku i traktowanie seksu jako nieco "dziwnej całości" - nie wiem jak to inaczej wyrazić. Sfera seksualna każdego człowieka jest a)indywidualne b)złożona. I nie od razu Kraków zbudowano. Nie ma sensu się zamęczać lękami, może lepiej wykorzystać ten czas na zdobywanie informacji z zakresu zarówno fizjologii i mechanizmów ściśle na tym poziomie, mechanizmów psychicznych, uwarunkowań psychologicznych itd. Najlepiej się edukować wspólnie i budować przy tym silną relację Na przejmowanie się samym seksem przyjdzie czas jak będziesz się miała czym przejmować Jeszcze raz przepraszam za taki zwrot osobisty, ale miałam wrażenie, że trapią Cię pewne lęki i chciałam je choć na chwilę ukoić. jeśli się pomyliłam - wybacz, moja intuicja nie jest nieomylna, zignoruj w takim razie moje moich osobistych doświadczeniach nie będę się tu rozwodzić, z wielu względów, również dlatego, że oczekujesz raczej relacji par, które jednocześnie podporządkowały swoją relację seksualną pod swoją jestem w bardzo szczęśliwym związku i czuję się bardzo usatysfakcjonowana również w sferze seksualnej. Wynikania, przytoczonego w Twoich postach nie zauważyłam w najmniejszym stopniu. Mogłabym napisać nawet, że wręcz przeciwnie, ale nie będę tak bezpośrednio ciągnąć wątku, bo boję się admina w tym dziale Mam nadzieję, że choć trochę mój post jest odpowiedzią na Twoje wątpliwości. N paź 27, 2013 1:40 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie Breta napisał(a):Bo... przy takiej "relacji wynikania" to naprawdę trzeba dużo złej woli ze strony autora takiego stwierdzenia. Nie traktujcie ludzi jak kretynów, bez własnej woli, rozumu, których zachowanie jest automatyczne i podlega prostemu algorytmowi - bo to opresyjne. Zwłaszcza dla mężczyzn, więc tym bardziej się dziwie, że takie opinie lecą własnie od wymyśliłaś - "nie traktujcie ludzi jak kretynów". Czy ja albo Pawlukiewicz nazywamy osoby uprawiające masturbację kretynami? Tak czy siak: onanizm to bardzo poważne zaburzenie. Ktoś, kto go aprobuje, nie jest w stanie być dobrym małżonkiem, ponieważ ludzie zboczeni nie potrafią kochać swoich partnerów. Zamiast nich kochają swoje pożądanie. N paź 27, 2013 3:05 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie MIXer napisał(a):Ale wymyśliłaś - "nie traktujcie ludzi jak kretynów". Czy ja albo Pawlukiewicz nazywamy osoby uprawiające masturbację kretynami? Tak czy siak: onanizm to bardzo poważne zaburzenie. Ktoś, kto go aprobuje, nie jest w stanie być dobrym małżonkiem, ponieważ ludzie zboczeni nie potrafią kochać swoich partnerów. Zamiast nich kochają swoje wymyśliłam, no faktycznie, mów mi tak jeszcze 1. Nikt nie nazywa osób masturbujących się kretynami - ani ja, ani Ty2. Pisałam o traktowaniu, nie o nazywaniu3. Punktem tamtej mojej wypowiedzi było to, że tworzenie teorii o takich wynikaniach jest robieniem z ludzi kretynów. Zarówno z tych, których to dotyczy, jak i tych, którzy tego słuchają i zaczynają się obawiać. Człowiek nie jest prostym organizmem, z prostym algorytmem, zaś jego zachowania nie są warunkowane w prosty sposób. Budowanie relacji to jedno (to są umiejętności, jakich się uczymy), masturbacja to drugie. Kojarzenie tego w wynikanie, tak jak to przedstawiła Koala za jest nieuczciwością względem odbiorcy i traktowaniem go jak niespełna resztą Twojej wypowiedzi kompletnie się nie zgadzam, jednak widzę, że niewiele się najważniejsze - nie będę polemizować, bo to Twoje poglądy, teorie i twierdzenia i do głowy nikomu wchodzić nie zamierzam. Nie widzę jednakże żadnej możliwości, byś to Ty miał decydować, kto jak kocha i czyja miłość (uczucie) jest możliwa ("nie potrafią kochać"). Nie Tobie o tym wyrokować. Jeżeli dodatkowo tej wypowiedzi towarzyszy poczucie wyższości (na to wygląda, mam nadzieję, że się mylę), to jeszcze gorzej. Do naprawdę jestem w stanie dużo zrozumieć i nie uważam swoich wypowiedzi za opresywne w stosunku do osób o ściśle ukierunkowanej wierze i pragnących stosować w życiu (też seksualnym) zasady tejże. Delikatnie jednak sugeruję, że ignorowanie faktów z zakresu psychologii, seksuologii czy fizjologii na rzecz jedynie rozważań na gruncie wiary (choć nie stricte teologicznych) może prowadzić do dość poplątanych teorii, gdzie łączy się dwie różne rzeczy, których przyczyny i skutki są na zupełnie innych płaszczyznach. Nie do końca rozumiem, co masz na myśli pisząc o "ludzie zboczeni nie potrafią kochać swoich partnerów. Zamiast nich kochają swoje pożądanie". Pominę już pisanie o osobach "zboczonych" (bardzo opresyjne sformułowanie). Rozłożyłam to na kawałki. To "kochanie swojego pożądania" zamiast partnera jest dość rozpowszechnionym tekstem, który wciąż pojawia się w tej samej formie, prawie jak stempelek . Literalnie chodziłoby o osobę, która uczuciem miłości darzy FAKT, iż czuje do kogoś pożądanie (pożądanie to nie to samo co żądze, pragnienia, namiętności - to są inne pojęcia). Postaram się jednak zinterpretować to bardziej mi, że chodzi o osobę, która nie jest zdolna do nawiązania prawidłowej relacji, toteż nie jest w stanie budować jej w związku, którego nie jest w stanie stworzyć ani utrzymać. Dodatkowo nie potrafią budować niekrzywdzącej i wzajemnej relacji seksualnej, opartej zarówno na otrzymywaniu przyjemności, jak i na jej dawaniu. Z takiego opisu wynika, iż mamy do czynienia z osobą, która... po prostu nie potrafi nawiązać dobrej relacji i żyć w związku, co może się zmienić, gdy zgłosi się po pomoc psychoterapeutyczną i wraz z terapeutą popracują nad tymi kwestiami. To czy i jaką rolę odgrywa masturbacja w jego życiu to kwestia na zupełnie innej płaszczyźnie, czy ją aprobuje czy nie również na innej. Owszem, może istnieć nić logicznego połączenia (osoby nie potrafiące budować relacji międzyludzkich, a tym samym nie realizujące swoich potrzeb w związku, realizują je inaczej), ale nie jest to w żadnym wypadku ta sama to uczucie występujące zarówno między osobami, które przed związkiem nie miały absolutnie żadnych doświadczeń w sferze seksualnej, między tymi, co je miały (solo, bądź i nie), między tymi co uprawiają seks i ze sobą w związku i solo równolegle itd. Nie Ty szafujesz tym uczuciem, nie Ty go nadajesz, więc i nie do Ciebie należy decyzja, czy ktoś potrafi kochać swojego partnera, ani czy jest w stanie być dobrym sądź ("ludzie zboczeni", "nie potrafią kochać"), bo wiesz dobrze co N paź 27, 2013 4:10 Anonim (konto usunięte) Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie Breta napisał(a):2. Pisałam o traktowaniu, nie o nazywaniuTak, zauważyłem. Chciałem wyciągnąć od Ciebie odpowiedź na pewne pytanie, które zrodziło się w mojej głowie. Brzmiało ono: "dlaczego ona uważa, że traktujemy ich jak kretynów?". Dałaś tę odpowiedź w punkcie trzecim i jestem Ci za to wdzięczny, dziękuję (wierzcie lub nie, piszę to bez ironii).W swoim ostatnim poście pisałem o miłości chrześcijańskiej (pragnienie* dobra dla siebie i innych), nie o zadurzaniu się. Zakochiwać to się może każdy w dosłownie wszystkim (i jest to niezależne od woli). Prawdziwie kochać - to trudna rzecz.*nie w znaczeniu "mam ochotę", tylko "chcę, zależy mi". N paź 27, 2013 7:11 Maxx Dołączył(a): Wt sty 11, 2011 10:46Posty: 70 Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie koala napisał(a):ks. Pawlukiewicz mówił, że "biedne są te żony mężczyzn, którzy się od lat masturbowali"... czy to prawda?Jeżeli są ci mężczyźni uzależnieni od masturbacji, to powinni się najpierw z tego wyleczyć, by móc tworzyć szczęśliwą rodzinę. N paź 27, 2013 11:06 Enson Flame Dołączył(a): Wt maja 17, 2005 21:43Posty: 528 Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie koala napisał(a):ks. Pawlukiewiczowi chodziło o to, że potem tacy mężowie żony traktują jak rzecz do zaspakajania popędu i do przyjemności i bardziej takim mężczyznom zależy na swojej przyjemności niż na tym by sprawić przyjemność żonie. Wymyślają w łóżku różne pozycje i różne takie..., które nie zawsze żonie się podobają...jak to u Was było? W łóżku żona i jej potrzeby zawsze na pierwszym miejscu, a masturbacja nie jest mi obca od 20 lat (jej zresztą też nie tak więc mamy remis). Co do wymyślania różnych pozycji - od kiedy jest to coś złego? Cytuj:które nie zawsze żonie się się coś nie podoba, to się mówi, że to się nie podoba i się tego nie robi, z tym że byłoby dobrze najpierw sprawdzić czy aby na pewno się nie spodoba _________________Słów parę o religii Pn lis 04, 2013 2:13 anielaglupiutka Dołączył(a): Wt gru 31, 2013 7:43Posty: 22 Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie Jeśli ona będzie chora i nie będzie mogła z różnych powodów - to będzie problem. Jeśli po ślubie (pomimo ona jest zdrowa) mąż będzie się czuł jakby miał celibat to oczywiście może być problem Śr sty 01, 2014 7:35 Otodox Dołączył(a): Pn mar 03, 2014 16:14Posty: 240Lokalizacja: nieciekawa Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie MIXer napisał(a):Tak czy siak: onanizm to bardzo poważne zaburzenie. Ktoś, kto go aprobuje, nie jest w stanie być dobrym małżonkiem, ponieważ ludzie zboczeni nie potrafią kochać swoich partnerów. Zamiast nich kochają swoje przedkładają masturbacje nad stosunki płciowe to powinni się leczyć bo to chore. Nikt normalny nie wybierze masturbacji kiedy ma do wyboru normalny nie mówimy chyba o skrajnych przypadkach. _________________Na forach dyscyplina intelektualna jest sztuką raczej nieznaną. N mar 09, 2014 17:13 alko Dołączył(a): Cz sty 02, 2014 10:34Posty: 30 Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie "Jeżeli przedkładają masturbacje nad stosunki płciowe to powinni się leczyć bo to chore. "Z tego co wiem diagnoza lekarska bez zbadania pacjenta jest zabroniona Nie lubie zbyt szybkich diagnostyk. Seksualnosc ludzi ma rozne oblicza."Nikt normalny nie wybierze masturbacji kiedy ma do wyboru normalny nie mówimy chyba o skrajnych przypadkach."Czy masz jakies dany statystyczne na temat tej normalnosci i skrajnosci , bylbym co jest w twoim zyciu niekoniecznie jest ogolna zasada. Pn mar 10, 2014 15:46 Otodox Dołączył(a): Pn mar 03, 2014 16:14Posty: 240Lokalizacja: nieciekawa Re: masturbacja mężczyzny a późniejsze relacje w małżeństwie alko napisał(a):"Jeżeli przedkładają masturbacje nad stosunki płciowe to powinni się leczyć bo to chore. "Z tego co wiem diagnoza lekarska bez zbadania pacjenta jest zabroniona Nie lubie zbyt szybkich diagnostyk. Seksualnosc ludzi ma rozne oblicza."Nikt normalny nie wybierze masturbacji kiedy ma do wyboru normalny nie mówimy chyba o skrajnych przypadkach."Czy masz jakies dany statystyczne na temat tej normalnosci i skrajnosci , bylbym co jest w twoim zyciu niekoniecznie jest ogolna jakieś wątpliwości co do tego co napisałem, że potrzebujesz danych statystycznych i wyników badań itp do dalszej dyskusji? _________________Na forach dyscyplina intelektualna jest sztuką raczej nieznaną. Pn mar 10, 2014 16:25 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Odpowiedzi 1. Zwiń ręcznik lub mały kocyk, kołdrę w kulę. Następnie nago połóż się na brzuchu, włóż kocyk(ręcznik, kołdrę) między nogi i intensywnie ruszaj biodrami, tak by pocierać łechtaczką o kocyk. 2. Otwórz zużyty dezodorant w kulce, wypłukaj opakowanie. Gdy pojemnik będzie już czysty nalej do niego oliwki i zamknij. Kulką pocieraj o łechtaczkę, będzie ona bardzo dobrze nawilżona co spotęguje doznania. 3. Zrób z miękkiej szmatki lub dużej ilości chusteczek higienicznych twardą kulkę. Włóż ją w majteczki. Załóż majteczki i spodnie. Pozostając w ubraniu, siedząc ruszaj biodrami aby pocierać łechtaczką o kulkę. Dzięki temu możesz np. siedzieć przy biurku czytając książkę. 4. Stymulacja okolicy łechtaczki i sromu dłonią w pozycji na wznak, niekiedy z wprowadzeniem jednego lub kilku palców do pochwy. 5. Stymulacje okolicy łechtaczki i sromu dłonią w pozycji na brzuchu. 6. Uciskanie i pocieranie łechtaczki oraz okolicy sromu miękkim przedmiotem, niekiedy z wprowadzeniem czegoś do pochwy. 7. Rytmiczne zaciskanie ud, niekiedy z wprowadzeniem czegoś do pochwy. 8. Masaż wodny okolicy łechtaczki i sromu, niekiedy z wprowadzeniem czegoś do pochwy. 9. Wprowadzenie czegoś do pochwy. Około 15% kobiet masturbuje się wprowadzając do pochwy palec, wibrator lub sztucznego penisa. 10. Po kąpieli spuść wodę z wanny. Siedząc w pustej wannie połóż nogi na krawędziach. Pocieraj szczoteczką do zębów o łechtaczkę. W tej pozycji masz do niej ułatwiony dostęp. 11. Jeśli masz np. kanapę(fotel) z miękkimi ale wystającymi krawędziami pocieraj o nie nagą muszelką, Innym sposobem jest siedzenie okrakiem na bocznym oparciu (podłokietniku) i ruszanie pupą. 12. Ocieranie o maskotkę jest zawsze bardzo przyjemne .Można to robić przed snem wyobrażając sobie go jako pieszczotliwego partnera. Najlepiej zsunąć majteczki i przyłożyć go do łechtaczki . Rytmicznie można się o niego ocierać wyobrażając sobie , że ujeżdża się partnera. Drugą rączką można pieścić piersi. 13. Wejdź do wanny/brodzika i przestaw słuchawkę na bicz. Zacznij od najsłabszego, ledwie wyczuwalnego strumienia. Skieruj go na łechtaczkę i zacznij pracować biodrami. Kurcz i rozluźniaj mięśnie Kegla. Stopniowo zwiększaj moc wody. Pamiętaj, że to technika, która tak samo, jak używanie wibratora może uniemożliwić szczytowanie w inny sposób, jeśli jest jedyną używaną. W dodatku lanie litrów wody przy obecnych jej niedoborach jest wielce nie ekologiczne. Tę technikę najlepiej zarezerwować na specjalne okazję, lub na czas miesiączki (niektóre kobiety mają wtedy podwyższone libido, a mniej możliwości rozładowywania napięcia)... 14. Jeśli chcesz w ciągu dnia przy zwykłych czynnościach (np. przy odkurzaniu) być delikatnie pieszczona to włóż w majteczki jakiś mały przedmiot najlepiej gumowy. Podczas chodzenia będzie miło ocierał intymne miejsce. xD Dasz naj plis klęknij w rozkroku [naga]palcami okrężnymi na łechtaczce[ powoli i coraz szybciej , ja miałam natychmiastowy ..jak będzie orgazm to zacznij pięścią i weź coś podłużnego i calkiem sporego i tam tym masuj, a drugą reką masuj piersi lol96 odpowiedział(a) o 20:15 paluszkiem kółeczka w okolicy łechtaczki :) weź ciepły prysznic i po wyjściu z niego jeszcze mokra usiądż na kiblu albo na podłodze gdzie woliszz w rozkroku i jedną nogę sb o coś oprzyj np. o szfkę czy coś . i zacznij masować łechatczkę najpierw jednym palcem a potem dwoma i coraz szybciej jak poczujesz orgazm zrobi ci się tak fajnie ciepło jak bd już mieć orgazm to masują cip* całą dłonią w góre i w dół. możesz przy tym masować piersi.; ) MartaK_ odpowiedział(a) o 20:24 tu masz dużo fajnych sposobów:[LINK] Palcem kółeczka na łechtaczce:) Uważasz, że ktoś się myli? lub
popea04 Dołączył: 2015-08-10 Miasto: Łódź Liczba postów: 72 24 sierpnia 2017, 23:15 hej, czy uważacie, że częsta masturbacja partnera do zdjęć innych kobiet to forma zdrady? Czy macie z tym problem? Dla mnie wiedza o tym, ze partner to robi nie jest zbyt przyjemna. Przesadzam czy to normalne? sadcat 25 sierpnia 2017, 15:28 sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):.king. napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):blackcherry. napisał(a):czytanie ze zrozumieniem... masturbacja do zdjęć innych kobiet, a nie masturbacja w ale właśnie zależy jakich kobiet. Porno kobiet, czy koleżanek. To jest jednak robi różnicę. Dla mnie bez roznicy. O co chodzi? O kolezanke bys byla zazdrosna, ze podnieca go a o jakas przypadkowa laske z netu,ktora wrzucila zdjecia i wyskakuje w google nie, bo on jej nigdy nie spotka? Ale autorka mu zdjec nie dala jako podkladu, to jak ma sobie radzic? A uprzedze - obydwoje pewnie nie leza krzyzem w kosciele i celibatu nie tak, ze masturbujac sie do zdjec kolezanki moze pojawic sie zdrada emocjonalna. Do porno? No raczej nie bardzo xdDokładnie o to chodzi. :)Bywa, że oglądam porno, gdy czuję się "samotna" i nigdy nie nawiązałam więzi emocjonalnej z żadnym bohaterem opowieści. ;)Nigdy nawet nie myślałam o nim, jak o człowieku. To po prostu obrazki. Nie znam ich imion, nie wiem gdzie mieszkają, kim są i kompletnie mnie to nie obchodzi. Gwarantuję, że dokładnie tak samo jest w przypadku każdego "zdradzającego" w ten sposób jestes w stanie nawiazac wiez emocjonalna masturbujac sie do zdjecia kolegi?Gorzej. Jeżeli wybrałabym zdjęcie kolegi, oznaczałoby to, że już coś do niego czuję. Myslisz, ze faceci w ten sam sposob mysla? Dołączył: 2010-01-03 Miasto: Panama Liczba postów: 10673 25 sierpnia 2017, 15:51 sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):.king. napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):blackcherry. napisał(a):czytanie ze zrozumieniem... masturbacja do zdjęć innych kobiet, a nie masturbacja w ale właśnie zależy jakich kobiet. Porno kobiet, czy koleżanek. To jest jednak robi różnicę. Dla mnie bez roznicy. O co chodzi? O kolezanke bys byla zazdrosna, ze podnieca go a o jakas przypadkowa laske z netu,ktora wrzucila zdjecia i wyskakuje w google nie, bo on jej nigdy nie spotka? Ale autorka mu zdjec nie dala jako podkladu, to jak ma sobie radzic? A uprzedze - obydwoje pewnie nie leza krzyzem w kosciele i celibatu nie tak, ze masturbujac sie do zdjec kolezanki moze pojawic sie zdrada emocjonalna. Do porno? No raczej nie bardzo xdDokładnie o to chodzi. :)Bywa, że oglądam porno, gdy czuję się "samotna" i nigdy nie nawiązałam więzi emocjonalnej z żadnym bohaterem opowieści. ;)Nigdy nawet nie myślałam o nim, jak o człowieku. To po prostu obrazki. Nie znam ich imion, nie wiem gdzie mieszkają, kim są i kompletnie mnie to nie obchodzi. Gwarantuję, że dokładnie tak samo jest w przypadku każdego "zdradzającego" w ten sposób jestes w stanie nawiazac wiez emocjonalna masturbujac sie do zdjecia kolegi?Gorzej. Jeżeli wybrałabym zdjęcie kolegi, oznaczałoby to, że już coś do niego czuję. Myslisz, ze faceci w ten sam sposob mysla?Kilka sekund przede mną King stwierdził to samo, więc wygląda na to, że tak. Z jakiego innego powodu mieliby wybierać normalne zdjęcie ubranej kobiety, zamiast zupełnie roznegliżowanej? Zakładam, że przeciętny facet nie ma nagich fotek swoich koleżanek, a normalne koleżanki nie wrzucają swoich erotycznych zdjęć na portale społecznościowe. Dołączył: 2017-07-30 Miasto: Stoke-On-Trent Liczba postów: 418 25 sierpnia 2017, 16:30 To jest całkiem normalne, jak mi się chce to też włączę sobie jakiś filmik, bo akurat mój ukochany jest w pracy, jak by był w domu to bym się rzuciła na niego. No ale co człowiek sobie ulży i już ;) Czasami też oglądamy porno razem ;) Nic co ludzkie nie jest mi obce ;) Polecam spróbować ;) sadcat 25 sierpnia 2017, 16:37 EgyptianCat napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):.king. napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):blackcherry. napisał(a):czytanie ze zrozumieniem... masturbacja do zdjęć innych kobiet, a nie masturbacja w ale właśnie zależy jakich kobiet. Porno kobiet, czy koleżanek. To jest jednak robi różnicę. Dla mnie bez roznicy. O co chodzi? O kolezanke bys byla zazdrosna, ze podnieca go a o jakas przypadkowa laske z netu,ktora wrzucila zdjecia i wyskakuje w google nie, bo on jej nigdy nie spotka? Ale autorka mu zdjec nie dala jako podkladu, to jak ma sobie radzic? A uprzedze - obydwoje pewnie nie leza krzyzem w kosciele i celibatu nie tak, ze masturbujac sie do zdjec kolezanki moze pojawic sie zdrada emocjonalna. Do porno? No raczej nie bardzo xdDokładnie o to chodzi. :)Bywa, że oglądam porno, gdy czuję się "samotna" i nigdy nie nawiązałam więzi emocjonalnej z żadnym bohaterem opowieści. ;)Nigdy nawet nie myślałam o nim, jak o człowieku. To po prostu obrazki. Nie znam ich imion, nie wiem gdzie mieszkają, kim są i kompletnie mnie to nie obchodzi. Gwarantuję, że dokładnie tak samo jest w przypadku każdego "zdradzającego" w ten sposób jestes w stanie nawiazac wiez emocjonalna masturbujac sie do zdjecia kolegi?Gorzej. Jeżeli wybrałabym zdjęcie kolegi, oznaczałoby to, że już coś do niego czuję. Myslisz, ze faceci w ten sam sposob mysla?Kilka sekund przede mną King stwierdził to samo, więc wygląda na to, że tak. Z jakiego innego powodu mieliby wybierać normalne zdjęcie ubranej kobiety, zamiast zupełnie roznegliżowanej? Zakładam, że przeciętny facet nie ma nagich fotek swoich koleżanek, a normalne koleżanki nie wrzucają swoich erotycznych zdjęć na portale społecznościowe. Dlatego wydalo mi sie dziwne to, ze ma sie masturbowac do zdjec kolezanki, ja tez bym raczej nie robila tego do profilowki kolegi.. chyba, ze kolezanka ma na fejsie zdjecie w bikini. Dołączył: 2017-07-30 Miasto: Stoke-On-Trent Liczba postów: 418 25 sierpnia 2017, 22:41 .king. napisał(a):sadcat napisał(a):EgyptianCat napisał(a):blackcherry. napisał(a):czytanie ze zrozumieniem... masturbacja do zdjęć innych kobiet, a nie masturbacja w ale właśnie zależy jakich kobiet. Porno kobiet, czy koleżanek. To jest jednak robi różnicę. Dla mnie bez roznicy. O co chodzi? O kolezanke bys byla zazdrosna, ze podnieca go a o jakas przypadkowa laske z netu,ktora wrzucila zdjecia i wyskakuje w google nie, bo on jej nigdy nie spotka? Ale autorka mu zdjec nie dala jako podkladu, to jak ma sobie radzic? A uprzedze - obydwoje pewnie nie leza krzyzem w kosciele i celibatu nie tak, ze masturbujac sie do zdjec kolezanki moze pojawic sie zdrada emocjonalna. Do porno? No raczej nie bardzo xd Dokładnie tak. Zgadzam się w 100% popea04 Dołączył: 2015-08-10 Miasto: Łódź Liczba postów: 72 26 sierpnia 2017, 05:36 Po rozmowie z moim chłopakiem okazało się niestety, że on masturbuje sie do zdjęć znajomych. Mówi, ze robi tak każdy facet i ze obce laski z internetu nie sa w stanie go podniecic. Powiedział, ze naprawdę nic by z żadną nie zrobił, bo to ja jedtem dla niego najlepsza pod każdym względem, ale facet to zdobywca i podnieca go myśl o seksie z innymi. Dla obrony powiedział, ze przecież nigdy poza zwiazkiem nie uprawial seksu, a ja jestem jego druga partnerka seksualna. sadcat 26 sierpnia 2017, 06:10 popea04 napisał(a):Po rozmowie z moim chłopakiem okazało się niestety, że on masturbuje sie do zdjęć znajomych. Mówi, ze robi tak każdy facet i ze obce laski z internetu nie sa w stanie go podniecic. Powiedział, ze naprawdę nic by z żadną nie zrobił, bo to ja jedtem dla niego najlepsza pod każdym względem, ale facet to zdobywca i podnieca go myśl o seksie z innymi. Dla obrony powiedział, ze przecież nigdy poza zwiazkiem nie uprawial seksu, a ja jestem jego druga partnerka Dołączył: 2010-01-03 Miasto: Panama Liczba postów: 10673 26 sierpnia 2017, 07:25 popea04 napisał(a):Po rozmowie z moim chłopakiem okazało się niestety, że on masturbuje sie do zdjęć znajomych. Mówi, ze robi tak każdy facet i ze obce laski z internetu nie sa w stanie go podniecic. Powiedział, ze naprawdę nic by z żadną nie zrobił, bo to ja jedtem dla niego najlepsza pod każdym względem, ale facet to zdobywca i podnieca go myśl o seksie z innymi. Dla obrony powiedział, ze przecież nigdy poza zwiazkiem nie uprawial seksu, a ja jestem jego druga partnerka Ci ciężkie bzdury i najwyraźniej ma Cię za pierwszą naiwną. Miałam tłumaczyć dlaczego, ale w połowie mi się odechciało. Sama pomyśl. Dołączył: 2017-04-11 Miasto: Rybnik Liczba postów: 4720 26 sierpnia 2017, 09:29 popea04 napisał(a):Po rozmowie z moim chłopakiem okazało się niestety, że on masturbuje sie do zdjęć znajomych. Mówi, ze robi tak każdy facet i ze obce laski z internetu nie sa w stanie go podniecic. Powiedział, ze naprawdę nic by z żadną nie zrobił, bo to ja jedtem dla niego najlepsza pod każdym względem, ale facet to zdobywca i podnieca go myśl o seksie z innymi. Dla obrony powiedział, ze przecież nigdy poza zwiazkiem nie uprawial seksu, a ja jestem jego druga partnerka to już go nie bronie. Wali sobie do zdjęć koleżanek, które krótko mówiąc go jarają. I nie, nie każdy facet tak robi. Prawie każdy się masturbuje, ale do noname'ów z pornosów. Nie wiem, może jest jeszcze gówniarzem, ale ja mając 30 lat wcale nie pragnę uprawiać seksu z kimś innym niż moją partnerką. Edytowany przez .king. 26 sierpnia 2017, 09:29 Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8123 28 sierpnia 2017, 19:43 popea04 napisał(a):Po rozmowie z moim chłopakiem okazało się niestety, że on masturbuje sie do zdjęć znajomych. Mówi, ze robi tak każdy facet i ze obce laski z internetu nie sa w stanie go podniecic. Powiedział, ze naprawdę nic by z żadną nie zrobił, bo to ja jedtem dla niego najlepsza pod każdym względem, ale facet to zdobywca i podnieca go myśl o seksie z innymi. Dla obrony powiedział, ze przecież nigdy poza zwiazkiem nie uprawial seksu, a ja jestem jego druga partnerka ściema:D to co robią te wszystkie pornole w necie skoro każdy się do zdjęć koleżanek masturbuje..
masturbacja u mężczyzn forum