Folder główny / Bambaşka Biri/Ktoś zupełnie inny [] Folder główny. 0 plików. 74 podfoldery. Folder jest pusty. ↤; 1; ↦; Przejdź do pełnej wersji cda.pl NOWOSCI-2023 • pliki użytkownika twajda przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • Hrabia (2023) Lektor PL.MULTi.1080p.NF.WEB DL.x264 KiT.mkv, Hrabia (2023) Lektor PL.NF.WEB DL.x264.DDP5.1 K83.mkv Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Najnowsze napisy do filmów są podzielone na kategorie według języka angielskiego i innych języków. Cechy: Sklasyfikuj napisy w języku angielskim i innych językach. Łatwe pobieranie napisów. Pobierz napisy z Subtitles.hr. 14. TVSubtitles.Net. TVSubtitles.Net udostępnia napisy do najpopularniejszych programów telewizyjnych i seriali. The Chelsea Market and High Line are also fabulous places to wrap up your 2 day New York itinerary! Chelsea Market is practically overflowing with boutiques, shops, and endless delicious restaurants and food stalls (starting with Los Tacos No. 1, which is said to serve up some of the best tacos in New York). READ NEXT. Zupełnie inny weekend (ang. Weekend), brytyjski melodramat o tematyce gejowskiej z 2011 w reżyserii i na podstawie scenariusza Andrew Haigha. Dystrybutorem filmu na terenie Polski jest firma Tongariro Releasing. Polska premiera kinowa odbyła się 27 stycznia 2012 roku, na płytach DVD film został wydany 22 marca 2012 roku. Serwer minecraft PL (Inny serw) Little Clare. 0:32. Zupełnie inny weekend Cały film PL online patrz opis. dm_5278227ef18df. Trending Josh McDaniels. Trending. . anonim146 (*.*. wysłano z 2015-03-19 15:11:24 +21 Zajebisty film jestem hetero a le podobal mi sie ten film zakonczenie bylo smutne czekam na nastempną czensc Odpowiedz anonim165 (*.*. wysłano z 2015-01-13 23:16:52 +10 Super film jesli ktos go oglada poto zeby ogladac to go nie zrozumie film ma w sobie super przeslanie I pokazuje ze zycie geya nie jest latwe jest pelne rozsterek itd nie bede sie rozpisywal daje 10 na 10 Odpowiedz anonim239 (*.*. 2015-01-22 10:50:24 +7 jeden z lepszych filmów z nurtu kina queer , wbrew pozorom pełen emocji Odpowiedz anonim166 (*.*. 2018-01-30 20:05:40 +6 Świetny film, bardzo refleksyjny. Polecam! Odpowiedz anonim241 (*.*. 2015-08-25 10:57:32 +5 anonim146 (*.*. wysłano z 2015-03-19 15:11:15 +4 Zajebisty film jestem hetero a le podobal mi sie ten film zakonczenie bylo smutne czekam na nastempną czensc Odpowiedz anonim86 (*.*. 2019-07-21 14:07:45 +2 fajny film i co z tego że z Gejami oni byli , są i będą w jakich w czasach żyjecie!!! Odpowiedz czemu w każdych gejowskich filmach jest zawsze takie smutne zakończenie? ale sam film jest mega Odpowiedz anonim2 (*.*. 2014-08-07 00:04:39 +1 Ja tłumaczę sobie końcówkę tak... po kilku dniach zrezygnuje, wróci do niego i znów będą szczęśliwi! Odpowiedz anonim118 (*.*. 2022-02-20 03:16:33 0 I co wam pedały podoba się w tym filmie, co, powiedzcie tak szczerze, to, jak jeden przyjeb robi loda drugiemu, czy może jeszcze prędzej jedynie to, że ten film jest wypaczony, ohydny, obrzydliwy, a przy okazji durny i pusty ??? !!! Odpowiedz anonim137 (*.*. 2022-02-20 02:50:38 0 Kiedyś myślałem żeby mu dał tylko po mordzie, ale jak znowu obejrzałem to dotarło do mnie jaka to skomplikowana relacja, jaka piękna. Odpowiedz anonim119 (*.*. 2022-02-05 23:34:59 0 anonim183 (*.*. 2021-01-19 01:49:37 0 anonim43 (*.*. wysłano z 2020-11-19 19:49:22 0 anonim87 (*.*. wysłano z 2020-02-17 14:41:31 0 Lzawa historia milosnikow odbytu. Odpowiedz anonim87 (*.*. wysłano z 2020-02-17 14:36:09 0 Brzydcy aktorzy Trzecia liga Odpowiedz @anonim87: Lektor pasuje tylko do,, Stóp Drogówka,,:-) Odpowiedz anonim87 (*.*. wysłano z 2020-02-17 14:37:02 0 Pokaż wszystkie odpowiedzi [1] anonim160 (*.*. 2016-01-20 00:44:23 0 nudny,tylko 90 i to nie ciekawego,film moglby trwac 60 min. Odpowiedz Michał Kisiel2022-07-19 06:00, 10:05analityk 06:00aktualizacja2022-07-19 10:05/ ShutterstockJuż wkrótce będzie można składać wnioski o odroczenie płatności rat kredytów hipotecznych. Czy zamierzasz skorzystać z wakacji? Nadpłacisz kredyt, pozbędziesz się innych zobowiązań, a może zbudujesz poduszkę oszczędności? Zapraszamy do podzielenia się opinią w badaniu i pobrania kalkulatora, który przyda się przy podejmowaniu takich decyzji. 14 lipca w dzienniku ustaw opublikowano ustawę wprowadzającą możliwość skorzystania z wakacji kredytowych przez kredytobiorców mieszkaniowych. Pomysł wakacji kredytowych „dla każdego” (chociaż z istotnymi ograniczeniami) od początku budził kontrowersje. Banki podkreślały, że program skierowany jest do zbyt szerokiego grona klientów, również tych, którzy nie mają problemów ze spłatą zobowiązań. Kontrowersje wokół wakacji kredytowych Wkrótce po podpisaniu aktu przez prezydenta banki poinformowały o tym, jak rozwiązanie obciąży ich wyniki, a niektóre instytucje wskazały, że będą zmuszone wdrożyć plany naprawy. Bankowcy w różny sposób szacują zainteresowanie wakacjami kredytowymi wśród swoich klientów. Niektóre instytucje zakładają, że z opcji skorzystają niemal wszyscy uprawnieni, inne spodziewają się, że od 50 do 80 proc. kredytobiorców odłoży spłatę rat na później. Banki, co naturalne, starają się zniechęcić klientów do wakacji kredytowych. W ostatnich tygodniach ich przedstawiciele wspominali o możliwych utrudnieniach w dostępie do finansowania dla odkładających spłatę czy wzroście kosztów podstawowych usług bankowych. Tymczasem nadzór finansowy zachęca klientów banków, aby środki, które „zaoszczędzą” dzięki przesunięciu spłat, przeznaczyć na pozbycie się części obciążeń. Bardzo chcemy poznać Waszą opinię o konstrukcji wakacji kredytowych, a także Wasze pomysły na wykorzystanie tej niecodziennej okoliczności. Zapraszamy do udziału w krótkim anonimowym badaniu, którego ukończenie powinno zająć nie więcej niż 10 minut. Czy warto teraz nadpłacić kredyt? Pomoże nasz kalkulator Dla uczestników badania mamy prezent – przygotowany przez redakcję kalkulator. Za pomocą arkusza kalkulacyjnego, który prześlemy, sprawdzisz, jaki efekt może mieć nadpłata kredytu w jednym z dwóch wariantów – obniżenia raty i pozostawienia niezmienionego okresu spłaty oraz skrócenia okresu opłacania rat. Do przeprowadzenia symulacji potrzebne będą informacje, które znajdziesz w harmonogramie spłaty kredytu (np. w bankowości internetowej) – kwota kapitału pozostałego do spłaty, data ostatniej raty i oprocentowanie. O tym, jak działa nadpłata kredytu, pisaliśmy szerzej na łamach w artykule „Nadpłata kredytu hipotecznego lekiem na rosnące raty?”. Kliknij tutaj i otwórz formularz badania w osobnym oknie. Czy skorzystasz z wakacji kredytowych? Jeśli nie widzisz formularza powyżej, kliknij tutaj i podziel się opinią w badaniu Wakacje kredytowe - wszystko, co warto wiedziećŹródło: To jeden z najlepszych gejowskich filmów, jaki kiedykolwiek mieliśmy okazję zobaczyć. Jednorazowa przygoda, która przeradza się w coś więcej – historia miłosna dwóch młodych chłopaków, którzy próbują nadać sens swojemu życiu. Russell (Tom Cullen) to samotny mężczyzna mieszkający na 14 piętrze bloku w Nottingham. Jest człowiekiem skrytym, małomównym, nieśmiałym. Pracuje jako ratownik na pływalni, od czasu do czasu zapali sobie dla relaksu trawkę. Tylko najbliżsi przyjaciele wiedzą, że jest gejem. Pewnego wieczoru poznaje w klubie Glena (Chris New), całkowite swoje przeciwieństwo - chłopaka energicznego, gadatliwego, bezczelnego. Artystę, który nie chce się z nikim na dłużej wiązać. Wydaje się więc, że mężczyźni rozstaną się po wspólnie spędzonej nocy. A jednak następnego dnia są wciąż razem. Tworzy się między nimi coraz głębsze porozumienie. To, co zaczęło się od seksu powoli przeradza się w miłość. Ale jest jeden problem – Glen ma wyjechać na dwa lata do USA. Film "Zupełnie inny weekend" znalazł się na listach Najlepszych Filmów Roku magazynów: The New York Times, Village Voice, Chicago Tribune, Boston Globe, Sight & Sound, AV Club, Slate Magazine, Salon, Indiewire, The Telegraph, The Independent oraz Total Film. "Ten inteligentny i poruszający film przypomina, że niskobudżetowe produkcje poruszają takie emocje, których większe filmy nie dotykają. To jeden z najlepszych, najbardziej wyjątkowy film roku" Jonathan Romney, INDEPENDENT ON SUNDAY. FILM OF THE WEEK "Seksowny, prowokujący, czasami niepokorny, dotyczący każdego, kogo spotkania z nowymi ludźmi inspirują do refleksji nad sobą samym" Ben Walters. TIME OUT "Perfekcyjnie zrealizowana, współczesna analiza znaczenia intymności, seksu i miłości. Zaskakująco pewny siebie, niespodziewanie głęboki. Jeden z najlepszych romansów, które możecie zobaczyć na dużym ekranie w tym roku" Scott - NEW YORK TIMES. "Zupełnie inny weekend" jest jednym z najlepszych filmów roku, w każdej kategorii. Michael Philips - CHICAGO TRIBUNE "Zupełnie inny weekend" jest nie tylko i nie przede wszystkim o gejowskim seksie, choć od seksu historia Glena i Russella się zaczyna i seksu w niej nie brakuje. Po wspólnie spędzonej nocy, która z założenia miała być zdarzeniem miłym, ale "jednorazowego użytku", mężczyźni zaczynają rozmawiać i niespodziewanie dla nich samych okazuje się, że mają sobie wiele do powiedzenia. O samotności, o coming oucie, o miłości, o potrzebie bycia w związku lub o braku takiej potrzeby. Obaj są trochę zaskoczeni, gdy z chęcią przystają na drugie spotkanie. Role w "Zupełnie innym weekendzie" uczyniły z obu aktorów gwiazdy wśród brytyjskiej społeczności gejowskiej. Magazyn "Attitude" poświęcił im cover story. Chris udzielił też wywiadu dla "The Advocate". Zapytany bez ogródek, czy na Twitterze geje proponują mu randki, odparł: "Glen rzeczywiście jest facetem, w którym łatwo się zadurzyć, ale z drugiej strony nie należy do tych, których chciałbyś przedstawić mamie. Na Twitterze dostaję przede wszystkim dużo pozytywnych opinii o filmie i z nich cieszę się najbardziej. Poza tym, niedawno wyszedłem za mąż, więc podryw nie wchodzi w grę (śmiech). Twórcy filmu zgodnie przyznają, że najbardziej stresujące były sceny seksu. Chris: Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, gdy skończyliśmy je kręcić. Andrew: Chris denerwował się chyba bardziej niż Tom. Efekt jednak jest rewelacyjny, seks w "Zupełnie innym weekendzie" wygląda zdumiewająco naturalnie, pokazany jest w sposób bezpruderyjny, a jednocześnie delikatny. Mariusz Kurc, REPLIKA Russel poznaje Glena w klubie dla gejów. Spotkanie zmienia jego dotychczasowe życie. Oglądaj Zupełnie Inny Weekend cda napisy pl w wysokiej jakości. Na naszej stronie znajdziesz wiele świetnych produkcji filmowych. Film Zupełnie Inny Weekend lektor pl został wyprodukowany w 2011 roku w Wielka Brytania. Do Zupełnie Inny Weekend oglądaj online scenariusz stworzył Andrew Haigh. Zupełnie Inny Weekend nagrał Andrew Haigh. Zupełnie Inny Weekend oglądaj online napisy pl cdaInformacjePremiera: 2011Gatunek: MelodramatKraj: Wielka BrytaniaObsada: Tom Cullen, Chris New, Jonathan Race, Laura Freeman Podróżuje po Polsce i pokazuje innym, że nie trzeba daleko szukać, aby znaleźć urokliwe miejsca i ciekawe atrakcje. Katarzyna Węgrzyn, autorka bloga Gdzie w Polsce na weekend, wydała kolejną książkę. "Gdzie w Polsce do miasta" to przewodnik po niezwykłych i nieoczywistych miejscach w największych miastach Polski. Porozmawialiśmy z autorką o jej podróżniczej pasji, ulubionych miejscach, turystycznych trendach czy sposobach na tańsze zwiedzanie. Atrakcje turystyczne w Trójmieście Magda Mielke: Zacznijmy od początku. Skąd się wzięło to zainteresowanie Polską i pasja podróżowania?Katarzyna Węgrzyn: Kilka lat temu szukałam pomysłu na weekendowy wyjazd w Polsce i nie mogłam znaleźć portalu, który zawierałby to wszystko w pigułce. Zaczęłam grzebać w sieci i okazało się, że nie doceniałam polskiej turystyki. Mamy mnóstwo naprawdę ciekawych wtedy postanowiłaś założyć fanpage na Facebooku i dzielić się swoją wiedzą?Tak. Nie miałam żadnej myśli biznesowej, po prostu chciałam podzielić się fajnymi miejscami. Konsultowałam się ze znajomymi, czy byli lub słyszeli o tych miejscach, i okazywało się, że niestety nie. Nagle to zaczęło się rozrastać, social media "wybiły" i po części zmieniło się to w moją pracę. Chwilę później otrzymałam propozycję napisania książki, ale podeszłam do tego z dystansem, nie wróżyłam sukcesu temu tu proszę, książka stała się bestsellerem. Okazało się, że ludzie szukają takich miejsc w Polsce. W swojej nowej książce opisujesz 10 największych miast. Dlaczego właśnie duże miasta, czy nie więcej jest do odkrycia w małych, niekoniecznie tak popularnych miejscowościach?O mniejszych, klimatycznych miasteczkach wspominałam w jednym z działów w poprzedniej książce ["Gdzie w Polsce na weekend?" - dop. red.]. To są naprawdę fantastyczne miasta, które gdzieś nam umykają. Gdy byłam w Zamościu czy Płocku, byłam zauroczona, a jeszcze mnóstwo takich miejsc zostało do zobaczenia. Do drugiej książki specjalnie wybrałam 10 największych, takich można powiedzieć oklepanych miast, bo w nich jest mnóstwo do zobaczenia, non stop coś się zmienia, powstają nowe miejsca. A ludziom się wydaje, że skoro raz tam byli, to mają zwiedzone. Jeśli chodzi o Warszawę czy Kraków, to do dziś nie zakończyłam swojego zwiedzania, mimo że teraz służbowo bardzo dużo tam jeżdżę i za każdym razem odkrywam inne miejsca. Z kolei takie miasta, jak Łódź czy Bydgoszcz, z fatalną opinią - zasłużoną przed laty - przeszły ogromną rewitalizację, pojawiły się tam tereny, które wcześniej były niedostępne, a w tym momencie pełnią rolę kulturalną i rekreacyjną. W Łodzi mamy fajne postindustrialne miejsca typu Manufaktura. To samo jeśli chodzi o Bydgoszcz - miasto z łatką przegrywającego z Toruniem, dziś wygląda pięknie. Gdy wrzucałam stamtąd zdjęcia, ludzie myśleli, że jestem we Wrocławiu, bo na zdjęciach była pięknie odremontowana starówka, wyspa młyńska otoczona odremontowanymi spichlerzami. To zupełnie inny świat, jeśli wróci się tam po kilku latach. Dla każdego można znaleźć tam atrakcje - od miłośników militariów, przez rodzinne, po imprezowe rozrywki. Czytaj także: Wpadają goście na weekend. Co warto im pokazać w Trójmieście?Ale przykładów nie trzeba szukać daleko, Gdańsk zwiedzam w życiu codziennym, a cały czas zaskakują mnie jakieś nowości. Na zwiedzanie każdej dzielnicy, szczególnie tych starszych, można poświęcić osobny dzień i to i tak nigdy nie wystarcza. To są takie niewyczerpane miejsca - minie rok i znowu otwiera się nowe muzeum, coś zostało zrewitalizowane, wyremontowane. Tutaj jest bardzo duży potencjał, a mówię tylko o tych największych prostu warto być turystą we własnym Jako mieszkańcy nie bywamy w nowych miejscach, nie mamy świadomości, że powstają nowe atrakcje. Żyjemy dniem codziennym. Jak się pojawi jakaś nowa knajpa, to ewentualnie pójdziemy, ale zwiedzamy dopiero, kiedy wyjeżdżamy gdzieś dalej. Z punktu widzenia turysty łatwiej jest o znalezienie takich miejsc. A warto sobie zrobić taki weekend turysty we własnym mieście, bo mamy mnóstwo do zobaczenia "pod nosem". Ilu ludzi nie wie, że w Ratuszu jest wieża widokowa, że można zwiedzać nowe podziemia w Dworze Artusa czy w kościele Mariackim?Warto zrobić sobie weekend turysty we własnym mieście - mamy mnóstwo do zobaczenia "pod nosem". Poza tym to fajnie wpływa na społeczeństwo, jak ludzie zaczynają doceniać swoją historię. Już nie ma takiej presji, że jadę na wakacje na zachód, bo na zachodzie jest super, a u nas to nic nie ma. Nagle okazuje się, że u nas jest wszystko, jest różnorodnie. Mamy co pokazać, jest turystyka kulinarna, kulturalna, ile potrzeba czasu, aby wyjechać skądś z poczuciem, że się takie miejsce poznało?W mojej książce przedstawiam bardzo szeroki zakres atrakcji, zarówno takich do zobaczenia z dziećmi czy z możliwością zabrania psa. Inaczej z przewodnika skorzystają pary, które jadą zaszaleć, poimprezować, inaczej rodziny z małymi dziećmi, inaczej ci, którzy chcą sporo chodzić. Żadne miasto nie zostało opisane w ten sposób, aby dostarczyć planu na zwiedzenie go w jeden weekend, tylko aby dobrać atrakcje do swoich potrzeb. Ale tworząc swój osobisty plan, jesteśmy w stanie w jeden weekend w miarę poznać miasto, zjeść lokalne jedzenie, zobaczyć zarówno te najważniejsze rzeczy, jak i coś mniej typowego, bardziej nowoczesnego. Uważam, że weekend to wystarczający czas, żeby nabrać opinii i fajnie spędzić czas w danym miejscu. Wydaje mi się, że jednym z problemów jest też to, że gdy już zwiedzamy jakieś miasto, to robimy to "po łebkach".Tak, jakaś knajpa, jakiś zabytek. Ludzie wyjeżdżają i nie mają pojęcia, dlaczego to miasto tak wygląda. Dlatego mam jakąś misję edukacyjną. Ostatnio robiłam spacer po Długiej i tłumaczyłam, dlaczego nie mamy rynku, czemu w niektórych miastach mamy kwadratowe place, a u nas są długie kamienice wokół jednej uliczki. Walczę z "gdańską starówką" - boli mnie, gdy znajduję jakąś fajną knajpę, sprawdzam lokalizację, a tam informacja, że znajduje się na gdańskiej starówce. Walczę też z Warmią i Mazurami. Ludzie zawsze wrzucają to do jednego wora. Nie korci cię, aby podróże rozszerzyć np. o Europę?Nie, chociaż oczywiście zdarza mi się też wyjechać poza Polskę czy Europę, ale to bardzo okazyjnie. Wtedy zwykle też wrzucam jakieś relacje w formie ciekawostki. Jeżdżę od czasu do czasu na Kresy, bo to jest takie nasze polskie dziedzictwo kulturowe i bardzo lubię pokazywać Wilno czy Lwów, mam kontakt z Polakami tam żyjącymi. Mam jeszcze tyle miejsc do zwiedzenia w Polsce, że wystarczy na kilka bo zwykle dzieje się tak, że dopiero gdy pojedziemy gdzieś dalej, pozwiedzamy świat, to zaczynamy doceniać to, co mamy pod tak samo. Nawet ostatnio będąc na jakimś zagranicznym wyjeździe, zwiedzałam placówki muzealne związane z II wojną światową i one zarówno technologicznie, jak i pod względem treści pasują do tych, które mamy w Polsce. Przez to, że u nas turystyka zaczęła rozwijać się później niż na Zachodzie, to nasze muzea są nowoczesne, a nawet mamy ich więcej. W ostatnich latach były większe budżety i się naprawdę dużo ich pootwierało. A gdy jedziemy gdzieś na Zachód, to trafiamy do placówek, które są już od 20, 30 czy 40 lat. Trójmiejscy instagramerzy i ich ulubione miejsca - zobacz cykl InstaTrójmiasto A co cię najbardziej interesuje w tych podróżach? Właśnie muzea i zabytki? Wszystko po trochu. Kiedy jestem w nowym mieście, to zawsze zbiorę jakieś historyczne ciekawostki. Staram się pokazywać kulturę i historię, bo wiem, że to na pierwszy rzut oka wydaje się często mało interesujące, ale gdy się to fajnie i lekko poda, to "wchodzi". Zależy mi też na tym, żeby ludzie rozróżniali kulturę i historię tych miejsc na tyle, żeby wiedzieli np. dlaczego w Gdańsku nie ma rdzennych mieszkańców, dlaczego u nas kuchnia regionalna kuleje, a gdzieś na wschodzie kraju jest mocno obecna. Prawie każde z opisanych przeze mnie miast ma jakąś gwarę. To wszystko jest powiązane z historią, więc staram się w taki "bezbolesny" sposób przeprowadzać czytelników i obserwatorów przez te wątki. Pokazuję też takie bardziej rozrywkowe rzeczy, np. jakieś muzea iluzji czy to w ogóle ciekawa i niedoceniana sprawa. Znajdziemy je w większości miast, np. w Krakowie czy Lublinie. W dodatku są nowe, bo dopiero kilka lat temu poddano je renowacji i udostępniono zwiedzającym. Tyle że to jest bardzo słabo promowane. Miasta marketingowo jeszcze nie nadążają za młodymi odbiorcami, tymi w social mediach. Stawiają na nośniki, które niestety są omijane przez młodych ludzi, np. gazety. A wystarczy post na Instagramie i informacja dochodzi do setek tysięcy osób. Skoro już wspomniałaś o social mediach, to powiedz, jak to wygląda u ciebie. O co ludzie najczęściej cię zagadują na Facebooku czy Instagramie?Zwykle o wskazówki, co zobaczyć czy gdzie zjeść. Dostaję też sporo pytań o miejsca, które są totalnie nieturystyczne, głównie na wschodzie Polski, gdzie można uciec od cywilizacji. Na zachodzie oczywiście też się tak da, ale to właśnie wtedy ja wkraczam z całym planem i pomysłami. Często dostaję też pytania o jakieś instaspoty, miejsca na sesje zdjęciowe, np. na Półwyspie teraz wiszą takie huśtaweczki nad morzem, gdzie można porobić zdjęcia jak z każdego podchodzę indywidualnie, bo gdy dostaję pytanie w stylu "co zwiedzić w Gdańsku?", to muszę zapytać o wiek, co te osoby lubią, czy już kiedyś tu były. To jest tak szeroki zakres, że nie mogę mieć gotowych szablonów z odpowiedziami. Ustalam też np. miejsca zaręczyn, podróży poślubnych, wieczór kawalerskich czy panieńskich, a nawet samych ślubów, bo możliwość wzięcia ślubu cywilnego w plenerze otworzyła wiele możliwości. Mamy mnóstwo fajnych obiektów do dyspozycji, np. spędzam kilka godzin dziennie na odpisywaniu na te wiadomości. I zawsze dostaję pozytywne odpowiedzi, że ludzie faktycznie się świetnie bawili i zobaczyli nowe rzeczy. Nawet w tych oklepanych miejscowościach. Mam z tego dużą także: Skąd przyjechali mieszkańcy Trójmiasta i dokąd się wyprowadzają?A jak to wygląda od kulis? Projekt ruszył pod koniec 2019 r., czyli tuż przed wybuchem pandemii i pierwszym lockdownem. Miałaś już wówczas zebrane wszystkie informacje czy podróżowałaś w trakcie pandemii?Tanie podróżowanie jest kwestią logistyki i planowania z wyprzedzeniem. Jeśli ktoś nie ma budżetu, ale poświęci kilka godzin więcej niż osoba z budżetem, jest w stanie na podobnym poziomie spędzić tak, i tak. Dość późno zaczęłam prowadzić Instagram - byłam trochę sceptyczna, a okazało się to strzałem w dziesiątkę. Tam wrzucałam np. relacje z moich wcześniejszych podróży i ciekawostki, które miałam zebrane. Ale w pandemii też sporo podróżowałam, bo dużo miejsc, przede wszystkich tych plenerowych, można było zwiedzić. Można powiedzieć, że pandemia trochę mi pomogła, bo ludzie byli zmuszeni do jeżdżenia po Polsce, więc miałam wybuch zapytań, co tu można robić. Wydaje mi się, że pod tym względem pandemia pozytywnie wpłynęła na polską turystykę. Ludzie przez to, że byli zmuszeni odkrywać Polskę, to teraz, gdy już można więcej, nadal chcą odkrywać nasz kraj. Masz klucz, wedle którego dobierasz kolejne miejsca?Nie, to jest zupełnie spontaniczne. Chciałabym to mieć bardziej zorganizowane, ale często to jest impuls. Mam wolny dzień i postanawiam wyskoczyć sobie na Warmię, więc wsiadam w samochód i jadę. To u mnie częste, że jakieś spontaniczne wieczorne przemyślenia przekładają się rano na działanie. Jak zaczynałam, bałam się, że będę miała kryzys, że miną dwa lata i nie będę wiedziała, co mam pokazać, a te miejsca się tylko mnożą. Takie hobby wydaje się nie tylko czasochłonne, ale też wymagające sporych nakładów finansowych. Masz jakieś sposoby na tańsze zwiedzanie?Generalnie turystyka w Polsce jest droga, zwłaszcza teraz, gdy szaleje inflacja, ale uważam, że to jest kwestia organizacji. Wiadomo, że w Tatrach zawsze zapłacimy więcej, tam trzeba jechać z jakimś budżetem. Ale jeśli ktoś sobie wcześniej poplanuje, to na wielu rzeczach może zaoszczędzić. Ja organizuję wyjazdy zarówno osobom, które mają właściwie nieograniczony budżet i chcą np. kilka tysięcy przeznaczyć na wyjazd zaręczynowy i proszą żebym wymyśliła coś na superpoziomie, a doradzam też studentom, którzy chcą sobie gdzieś na weekend pojechać. Co dzieje się w Trójmieście? Wszystkie atrakcje znajdziesz w naszym Kalendarzu imprezKażdemu jestem w stanie doradzić, bo np. wszystkie placówki państwowe mają darmowe dni zwiedzania. Są karty turystyczne w zintegrowanych miastach, dzięki którym można jeździć taniej komunikacją czy kupować bilety ze zniżką. Mamy aplikacje, które umożliwiają nam rezerwowanie stolików w restauracjach za pół ceny czy łapanie ofert last minute. Do Krakowa zamiast pociągiem coraz częściej bardziej opłaca się lecieć samolotem. Tylko trzeba poświęcić trochę czasu na poszukanie. Tanie podróżowanie jest kwestią logistyki i planowania z wyprzedzeniem. Jeśli ktoś nie ma budżetu, ale poświęci kilka godzin więcej niż osoba z budżetem, jest w stanie na podobnym poziomie spędzić urlop. A jakie jest twoje ulubione miejsce w Polsce, takie, gdzie lubisz wracać?Dolny Śląsk. To jest miejsce, gdzie chyba mamy wszystko: zagłębie kopalni, góry, pałace, zamki, ciekawą historię. Niesamowite miejsce pod kątem liczby naprawdę spektakularnych zabytków. Bardzo lubię też wschód Polski. Uważam, że jest kompletnie niedoceniony. Co prawda w pandemii zyskał trochę zainteresowania przez to, że znajdujące się tam duże ośrodki agroturystyczne funkcjonowały w lockdownach i można było pozwiedzać tę przyrodę. Mamy tam mnóstwo parków narodowych. Jest tak różnorodna przyroda. I te miasta: Białystok, Lublin. Ludzie po macoszemu je traktują, a one się w ostatnich latach fajnie rozwinęły. Są świetną bazą wypadową, żeby coś wokół pozwiedzać. I cenowo na wschodzie też jest bardzo przyzwoicie, przynajmniej w stosunku do np. wypadów w góry, bo to są niestety najdroższe urlopy. Za jeden taki turnus w Tatrach można sobie kilka razy pojechać właśnie na jakieś Podlasie i zwiedzić każdy z parków narodowych, których w samym woj. podlaskim jest w Trójmieście, gdzie tutaj lubisz się zaszywać?Jeśli chodzi o ulubione dzielnice, to zdecydowanie kocham Oliwę. Uwielbiam sobie tam po prostu spacerować. Bardzo lubię też Nowy Port. Myślę, że to jest taka dzielnica, która w najbliższych latach rozkwitnie. Rozpoczynają się tam fajne inwestycje. Biskupia Górka tak samo. Tam też jest rewitalizacja, warto pochodzić i zobaczyć te stare niemieckie napisy, przyjrzeć się takiemu staremu Gdańskowi, bo jednak w Głównym Mieście przez zniszczenia zostało wszystko odbudowane. Oczywiście też jestem fanką tych rejonów, ale zdecydowanie bardziej odnajduję się w takim właśnie zabytkowym klimacie dzielnic, może z nieco gorszą opinią, ale już niesłuszną. Są zatem jakieś miejsca, których nie lubisz odwiedzać, które cię rozczarowały?Generalnie nie przepadam za miejscami, w których w sezonie są tłumy. Mimo że kocham takie sztampowe lokalizacje, jak Tatry czy Karpacz, to polecam je odwiedzać poza sezonem. A tak to nie mam rozczarowań. Jestem typem osoby, która ma taki wachlarz miejsc do odwiedzenia, że zawsze coś znajdę, co będzie fajne. Na przykład, gdy byłam we wspomnianym Karpaczu i były tłumy na Śnieżce, to pojechałam do kopalni uranu. Zawsze jest jakaś alternatywa, żeby coś fajnego miasta też mogą być trochę męczące. Tutaj Trójmiasto przoduje, jeśli chodzi o sezon. Polecam te miasta odwiedzać w innych terminach - np. Warszawę w majówkę, bo wtedy mieszkańcy stamtąd uciekają. Byłam w zeszłym roku i to było fantastyczne, bo zwiedzałam miasto bez korków, bez tłumów, co mi się w ogóle wcześniej nie zdarzyło. Jeśli komuś nie zależy na plażowaniu, to Gdańsk poza sezonem też polecam, bo to jest zupełnie inny komfort zwiedzania.

zupełnie inny weekend napisy pl